Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Lewica sabotuje budowę rurociągu

Dodano: 21/02/2020 - numer 2563 - 21.02.2020
Kanada \ Kraj został sparaliżowany przez falę sabotaży infrastruktury kolejowej. Minister transportu Marc Garneau potwierdził, że działania te mają związek z lewicowym protestem przeciwko budowie gazociągu Coastal Gaslink, który przechodzi przez terytoria Indian.
W Kanadzie, w prowincji Północna Kolumbia, trwa budowa gazociągu Coastal Gaslink. Warta 6,6 mld dol. inwestycja przechodzi przez tereny zamieszkane przez pierwsze narody, jak nazywa się tam Indian. Rada plemienia Wet’suwet’en, podobnie jak inne rady plemienne, zgodziła się na położenie rur na ich ziemi, ale wielu członkom plemienia nie spodobało się to i rozpoczęli protest. Szybko dołączyli do nich ekoaktywiści i przedstawiciele lewicy, głównie Antifa. Protestujący otrzymali również poparcie Grety Thunberg, która zaapelowała o popieranie tych protestów na swoim koncie na Twitterze.
Jedną z metod protestujących jest organizowanie blokad torów i stacji. W związku z tym znaczna część kanadyjskiego transportu torowego została sparaliżowana. Dwóch największych przewoźników, CN Rail i Via
Rail, odwołało niemal wszystkie kursy. Przedstawiciele związków zawodowych ostrzegają, że sytuacja może sprawić, że tysiące pracowników kolei stracą pracę.
W trakcie protestu odkryto liczne przypadki sabotażu infrastruktury kolejowej, jak zniszczone światła i zapory na przejazdach czy uszkodzone zwrotnice. Minister Garneau przyznał na antenie publicznego radia CBC, że stoją za nimi protestujący. „Akceptujemy pokojowe protesty i demonstracje w tym kraju, które są spokojne i zgodne z prawem – powiedział – ale budzi niepokój, że ludzie nie szanują faktu, że robią krzywdę sobie i innym”.
W wydanym równocześnie oficjalnym oświadczeniu minister wezwał protestujących do zaprzestania dokonywania sabotaży. „Oprócz narażania na ryzyko siebie, narażacie na nie pracowników kolei i pasażerów pociągów, a także społeczności żyjące w pobliżu torów” – napisał.
Presja ze strony wyborców sprawiła, że liberalny premier Justin Trudeau szuka teraz metod rozwiązania tego kryzysu. Twierdzi jednak, że takie rozwiązanie „nie będzie proste”. W tym celu zorganizował ostatnio spotkanie z liderami opozycji. Nie zaprosił na nie jednak lidera Partii Konserwatywnej Andrew Scheera, mimo że to druga siła w kanadyjskiej polityce.
„Stanowisko premiera było kompletną abdykacją odpowiedzialności i przywództwa” – skomentował Scheer.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze