Chcemy być mostem do wolności dla Ukrainy

Wojna na Ukrainie spowodowała ogromne straty w ukraińskiej gospodarce. Choć perspektywa odbudowy tego kraju wydaje się wciąż odległa, to doświadczenia z przeszłości pokazują, że powodzenie tego procesu wymaga odpowiedniego przygotowania. O roli sektora bankowego w odbudowie Ukrainy mówił w Domu Polskim w Davos m.in. prezes zarządu Banku Pekao SA Leszek Skiba. – Dla ukraińskiej gospodarki ważny jest silny i kompetentny sektor bankowy, ponieważ kluczowa jest właściwa dystrybucja pieniędzy, która wesprze wzrost gospodarczy – mówił Skiba.

Odbudowa Ukrainy to wyzwanie, które wymaga międzypaństwowej współpracy, ogromnych zasobów i wyjątkowego przywództwa. Podczas dyskusji w Domu Polskim w Davos eksperci rozmawiali o tym, jak kraje zachodnie mogą zaangażować się w powojenną odbudowę Ukrainy, ze szczególnym uwzględnieniem reagowania na po-trzeby sektora biznesowego. Wśród ekspertów zaproszonych do dyskusji w Domu Polskim znaleźli się: Leszek Skiba z Banku Pekao SA, Marek Dietl z GPW, Alain Pilloux z EBOR, Oleksandr Kravchenko z McKinsey & Company oraz doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Oleksandr Rodnyansky.

Impuls dla rozwoju gospodarek

Prezes Banku Pekao SA Leszek Skiba mówił o tym, jak wyobraża sobie udział sektora bankowego w ekonomicznej odbudowie Ukrainy. – Usłyszeliśmy tu wiele o potrzebach militarnych i infrastrukturalnych, ale ważną sprawą jest także realna gospodarka. Polskie i ukraińskie firmy powinny ze sobą handlować. Dla ukraińskich firm ważne jest, by eksportowały dobra, by mogły się rozwijać. Jest to kluczowe dla ukraińskiej gospodarki – podkreślił prezes Pekao. Jak dodał, z drugiej strony pytanie brzmi: jak finansować ten handel? Jak organizować polskie firmy, by pomóc im znaleźć współpracowników na Ukrainie, a także by pomóc ukraińskim firmom znaleźć partnerów w Polsce?

– To pierwszy krok, ponieważ jest to najłatwiejsza droga do umożliwienia polskiej i ukraińskiej gospodarce, polskim i ukraińskim firmom, bardziej niż kiedykolwiek, stać się sil-niejszymi – powiedział w Davos Leszek Skiba. Prezes Banku Pekao podkreślał również, że dla ukraińskiej gospodarki istotne jest, by Ukraina miała silny sektor bankowy. – Po-nieważ ostatecznie banki to instytucje, które mają kompetencje do alokacji pieniędzy w gospodarce i wiedzą, jak alokować te pieniądze w taki sposób, by przyniosły wzrost gospodarczy. To bardzo ważne – zaznaczył.

Dyskusji na temat współpracy w odbudowie Ukrainy przysłuchiwał się mer Lwowa Andrij Sadowy, który na koniec również zabrał głos. – Nie mam żadnych pytań, po pro-stu dziękuję. Dziękuję wszystkim polskim miastom, polskiemu rządowi, za wsparcie. Dla mnie polskie społeczeństwo jest numerem jeden. Dziękuję – powiedział Sadowy i dodał: – Niech żyje Polska. Slava Ukraini!

Debatę ekspertów na temat odbudowy Ukrainy poprzedziło wystąpienie ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, który na wstępie zaznaczył, że "tragedia, która rozgrywa się w centrum Europy, to temat, obok którego nie można przejść obojętnie".

Kolejny tragiczny dzień na Ukrainie

W dniu debaty o odbudowie Ukrainy w Davos, doszło do katastrofy śmigłowca, w której zginął m.in. szef resortu spraw wewnętrznych Ukrainy Denys Monastyrski. Do tej tragedii odniósł się również minister Sasin. – Dzisiaj kolejny tragiczny dzień, który pociąga za sobą tragiczne ofiary tej zbrodniczej "operacji wojskowej", jak nazywają to na Kremlu, a właściwie – brutalnej, zbrodniczej agresji przeciwko Ukrainie. (...) Zginęli ważni przedstawiciele władz Ukrainy walczącej z rosyjską agresją, zginęły dzie-ci. Dość tych ofiar! Musimy zrobić wszystko, by ta wojna skończyła się jak najszybciej porażką agresora, a zwycięstwem narodu ukraińskiego, który walczy o swoją god-ność, wolność i przyszłość – mówił w Domu Polskim Sasin.

Zaznaczył, że przewodnim hasłem polskiego domu w Davos jest "Most do wolności". – Tym mostem do wolności jest i chce być Polska, chce być mostem do wolności w wielu tego słowa wymiarach, ale w tym miejscu i w tym momencie musimy to powiedzieć bardzo wyraźnie: chcemy być mostem do wolności dla Ukrainy, chcemy być i jesteśmy tym krajem, który sprzeciwia się rosyjskiej agresji, który chce być ambasadorem Ukrainy, chce zrobić wszystko, by Ukraińcy dostali dzisiaj realną pomoc, by ro-syjski agresor poczuł, co oznacza gniew wolnego i demokratycznego świata – podkreślił.

Sasin przypomniał także słynne słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 2008 r. w Tbilisi. – Dzisiaj tamte słowa są wielokrotnie przypominane, te słowa, które przewidywały, że jeśli rosyjska agresja na Gruzję ujdzie na sucho, to reżim Putina się nie zatrzyma, kolejna będzie Ukraina, potem kraje bałtyckie, a następnie – być może – Polska. Dzisiaj te słowa brzmią proroczo, ale przypomnijmy, że wtedy większość elit rządzących Europy i świata nie chciała ich słuchać. (...) Wielka szkoda, że wtedy nie posłuchano tych słów – mówił Sasin.

Materiał powstał we współpracy z Bankiem Pekao S.A