Jak zapewnić bezpieczeństwo energetyczne

Forum Wizja Rozwoju
Forum Wizja Rozwoju

Kryzys energetyczny wywołany rosyjską agresją na Ukrainę dobitnie pokazał, jak ważne jest zapewnienie bezpieczeństwa dostaw surowców energetycznych. W wyniku działań rządu i spółek energetycznych udało się zdywersyfikować kierunki dostaw ropy naftowej, gazu czy węgla i uniezależnić się od surowców z Rosji. O kluczowych wyzwaniach związanych z budową bezpieczeństwa energetycznego Polski dziś i w długoterminowej perspektywie dyskutowano podczas debaty eksperckiej zorganizowanej w ramach Forum Wizja Rozwoju w Gdyni.

W brew pesymistycznym przewidywaniom niektórych ekonomistów i polityków zimą w Polsce nie zabrakło węgla, nie było też przerw w dostawach energii, paliw czy gazu. – Polska jest postrzegana jako kraj dobrze przygotowany na kryzysy – stwierdził Michał Kuczmierowski, prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Ta opinia wynika m.in. z szybkiej reakcji Polski na odcięcie od dostaw gazu z Rosji. Było to możliwe m.in. dzięki wcześniej podjętej decyzji o rozbudowie terminala LNG w Świnoujściu, odbierającego skroplony gaz m.in. z Kataru i USA. 

Dywersyfikacja przynosi efekty

Jak wskazał Artur Zawartko, wiceprezes zarządu spółki Gaz-System, zarządzającej najważniejszymi gazociągami w Polsce i podmorskim gazociągiem Baltic Pipe, strategiczną inwestycją dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i Europy Środkowej jest też Baltic Pipe, dostarczający gaz ze złóż na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Do zwiększenia bezpieczeństwa naszego kraju przyczyniają się także rozbudowany w ostatnich latach krajowy system gazociągów przesyłowych i tłoczni gazu oraz interkonektory Polska –Słowacja i Polska–Litwa. 

Kolejnym etapem dywersyfikacji dostaw gazu do Polski będzie budowa pływającego terminala LNG (tzw. FSRU). Będzie on mógł przyjmować 6,1 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie. – Przewidujemy, że terminal zostanie uruchomiony w latach 2027–2028, ale może jeszcze wcześniej. To zależy od wielu czynników, ale przede wszystkim od zainteresowania dostawami gazu z niego, od zapotrzebowania rynku – zapowiedział Artur Zawartko.

W opinii ekspertów uczestniczących w debacie Polska jest obecnie bezpieczna energetycznie, głównie dzięki konsekwentnie prowadzonej polityce dywersyfikacji kierunków dostaw surowców energetycznych. Osiągnięcie tego celu nie byłoby możliwe bez wielomiliardowych inwestycji realizowanych przez polskie spółki energetyczne. – Kierunek rozwoju wskazała nam polityka rządu, a my ją realizujemy, cały czas inwestując w infrastrukturę. W ostatnich latach zainwestowaliśmy 2,8 mld zł w nowe zbiorniki i rurociągi. Obecnie mamy 19 baz paliw i cztery bazy surowcowe, które rozwijamy – poinformował Mirosław Skowron, prezes zarządu spółki PERN SA, zarządzającej siecią rurociągów naftowych i produktowych.

Czy stać nas na transformację energetyczną?

Oprócz zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego wielkim wyzwaniem dla Polski w najbliższych latach będzie przeprowadzenie procesu transformacji energetycznej go-spodarki. Jak wskazał Bartłomiej Pawlak, wiceprezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), transformacji energetycznej nie można postrzegać tylko przez pryzmat polity-ki klimatycznej Unii Europejskiej, gdyż jest to zjawisko globalne. Takie procesy zachodzą na dużą skalę w wielu krajach, np. w USA, Chinach, Indiach, państwach Zatoki Perskiej, a nawet w Indonezji.

– Na te procesy powinniśmy patrzeć z globalnej perspektywy, uczestniczyć w debacie, zabierać głos, walczyć o interes Polski

– podkreślił Bartłomiej Pawlak.

Według szacunkowych wyliczeń na inwestycje związane z transformacją energetyczną polskiej gospodarki do 2040 r. trzeba będzie wydać ok. 1,2 bln zł. – Tak ogromna kwota może rodzić wątpliwości, czy ta transformacja ma sens, bo nasuwa się pytanie, kto za nią zapłaci. Ale można tę kwotę porównać z kosztami importu paliw kopalnych, które w ostatnich latach sięgały 80–90 mld zł rocznie. W zeszłym roku było to nawet 200 mld zł, a w tym najprawdopodobniej będzie to na poziomie 130–160 mld zł. Z tego wynika, że na import paliw kopalnych w ostatnich 10 latach wydano mniej więcej tyle, ile ma kosztować transformacja energetyczna. A jeśli podzielimy przewidywany koszt transformacji przez pozostałe do 2040 r. 17 lat, to okazuje się, że rocznie na ten cel trzeba będzie wydawać kilkadziesiąt miliardów złotych, co inaczej ustawia dyskusję na temat tego, czy nas stać na transformację. Tym bardziej że na inwestycje związane z tym procesem będzie można wykorzystać środki unijne – stwierdził wiceprezes PFR. 

Szacuje się, że z funduszy unijnych, dostępnych już obecnie oraz przewidywanych w bliskim horyzoncie czasowym, będzie można na cele związane z transformacją energetyczną przeznaczyć ok. 500 mld zł. Po polskiej stronie trzeba będzie zaangażować ok. 700 mld zł. Chodzi tu o finansowanie pomocowe, komercyjne, finansowanie kapitałowe, dłużne. Według ekspertów nie są to kwoty, które byłyby barierą uniemożliwiającą przeprowadzenie procesu transformacji energetycznej. 

Trzeba wykorzystać potencjał rodzimych firm

W opinii Bartłomieja Pawlaka efektem transformacji energetycznej nie powinna być tylko liczba „zielonych” megawatów, które pojawią się w sieci. Ważne jest też to, żeby ten proces był realizowany przy współudziale polskich firm. – Zależy nam, aby transformacja energetyczna w Polsce nie odbywała się tylko na bazie tego, co zaimportujemy z zagranicy. To miałoby ograniczony sens, ponieważ nie przyczyni się do transformacji polskiej gospodarki. Nam zależy na rozwoju rodzimych technologii, rodzimych przedsiębiorstw. W Polsce jednak cały czas mamy problem z tym, żeby uwierzyć w lokalne firmy, w lokalne rozwiązania, siłę polskich start-upów. Jako PFR szukamy niszy, czyli polskich firm, którym otworzymy drzwi, aby odnosiły sukcesy nie tylko na rynku polskim, ale także na arenie międzynarodowej – podkreślił Bartłomiej Pawlak. 

Złota Wstęga dla prezesa PFR 

Tradycją Forum Wizja Rozwoju w Gdyni jest przyznawanie honorowych wyróżnień polskim firmom za znaczące osiągnięcia wpływające na rozwój narodowej gospodarki. Wyróżniane są też osobistości życia politycznego i gospodarczego, których działalność dobrze służy Polsce i polskiej gospodarce. 
W tym roku Złotą Wstęgę Forum Wizja Rozwoju w kategorii inwestycje dla Polski przyznano Pawłowi Borysowi, prezesowi zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), który kieruje tą instytucją już siedem lat. 


– Mam nadzieję, że przez te lata przedsiębiorcy i samorządy czuły, że mogą liczyć na ten sam wysoki poziom wsparcia finansowego oraz doradczego. Dziękuję całemu zespołowi PFR, który łączy misja pracy dla Polski i dla rozwoju gospodarczego naszego kraju. Chcemy, aby ta misja była nieustannie realizowana

– powiedział Paweł Borys po odebraniu prestiżowej nagrody. 


Złote Wstęgi otrzymali także: minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg w kategorii rodzina i polityka społeczna, minister finansów Magdalena Rzeczkowska w kategorii finanse, wojewoda pomorski Dariusz Drelich w kategorii dialog samorządowy oraz przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich Marek Kowalski za wkład w rozwój dialogu społecznego.

Materiał powstał we współpracy z PFR