Znaczenie portów morskich dla gospodarki

Foto: Forum Wizja Rozwoju
Foto: Konrad Falęcki

Rosnąca rola portów morskich w polskiej gospodarce to jeden z głównych tematów debat odbywających się w ramach ostatniej, szóstej edycji forum Wizja Rozwoju w Gdyni.

- Infrastruktury na potrzeby danej sytuacji nie wytworzy się z dnia na dzień. W zasadzie od 2016 roku jesteśmy wielkim placem budowy. Zrealizowaliśmy ogromne inwestycje, przede wszystkim przebudowaliśmy układ drogowo-kolejowy w porcie zewnętrznym, prowadzący m.in. do terminalu Baltic Hub, w porcie wewnętrznym zmodernizowaliśmy 5 km nabrzeży, pogłębiliśmy tor wodny, co pozwoliło operatorom działającym na tych nabrzeżach podjąć odpowiednie kroki biznesowe, zareagować na wojenną sytuację

– mówi Kamil Tarczewski, wiceprezes Portu Gdańsk.

O ile jeszcze w 2021 r. w gdańskim porcie przeładowano 52,5 mln t ładunków, o tyle już w ubiegłym roku wielkość ta wzrosła do 68 mln t. Szczególnie duże wzrosty port zaczął odnotowywać od 2015 r.

– Od tego czasu, w ciągu ostatnich siedmiu, ośmiu lat, aż o 130 proc. wzrosła wielkość przeładowywanych u nas towarów w ciągu roku. Stało się tak dzięki inwestycjom współpracujących z nami operatorów, ale także dzięki działaniom w zakresie inwestycji okołoportowych takich instytucji, jak Urząd Morski, PKP PLK (zmodernizowanie kolejowych dojazdów do naszego portu) czy GDDKiA (zapewnienie do portu bezkolizyjnego dojazdu drogą lądową). Działania te zasługują na wyróżnienie zwłaszcza w kontekście wojny na Ukrainie. Wszystkie te instytucje i inwestorzy wykonali bardzo dużą pracę, która pozwoliła zwiększyć wolumeny przeładowywanych u nas towarów. Jednocześnie zarząd Portu Gdańsk zadbał o inwestycje w kapitał ludzki – by nasza załoga zyskała nowe kompetencje. 

Niezależność polityczna

Z kolei Adam Żołnowski, wiceprezes Baltic Hub, największego na Bałtyku terminalu kontenerowego, zlokalizowanego w Porcie Gdańsk, podkreślił, że jego firma wywiera wpływ nie tylko na rozwój lokalny, lecz także na całą polską gospodarkę. 
– W 2022 r. wpływy do budżetu z terminalu kontenerowego Baltic Hub wyniosły 8,5 mld zł (z tego 3 mld zł z samych ceł). Zobaczcie, Państwo, jakie to są olbrzymie środki, jak można je wykorzystywać na rozwój innych elementów istotnych dla kraju. Jako spółka staramy się przewidzieć, jakie będą trendy na świecie i w kraju. Trzecie nabrzeże, które obecnie jest w budowie, będzie zautomatyzowane. Obsługa suwnic będzie się odbywać zza biurek. Będą wykonywane operacje polegające tak naprawdę tylko na zweryfikowaniu ostatniego ruchu suwnicy. Jeden pracownik będzie w stanie operować czterema, maksymalnie pięcioma suwnicami. A to spowoduje, że pracownicy ci będą odczuwać większy komfort własnego bezpieczeństwa.

Porty i zlokalizowane na ich terenach terminale kontenerowe wzmacniają gospodarczą i polityczną niezależność.

– Jesteśmy w razie potrzeby przygotowani do obsługi transportów wojskowych. Jednocześnie dzięki Baltic HUB uniezależniliśmy się od portów na Morzu Północnym. Statki z całego świata docierają do nas bez konieczności – jak jeszcze do niedawna – zawijania do portów w Rotterdamie czy Hamburgu. Już niedługo nasze zdolności przeładunkowe wzrosną do poziomu 4,5 mln TEU rocznie, a więc do połowy analogicznych zdolności Hamburga, podczas gdy obecnie jest to ok. 1/4

 – dodał Żołnowski.

Potrzebne nowoczesne i odpowiednio wykształcone kadry

Z kolei Marek Grzybowski, prof. Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, wiceprezes Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, zwrócił uwagę na to, że port morski to także przestrzeń działalności logistycznej.

– Większość ładunków kontenerowych z naszych portów przewożona jest (koleją, a także drogami lądowymi) na południe kraju

– mówił profesor.

– Ale istotne są także funkcje okołoportowych przestrzeni przemysłowych. Obok Portu Gdańsk działają przecież Rafineria Gdańska i stocznia remontowa. Aby tego typu działalność mogła się dobrze rozwijać, potrzebne są nowoczesne i odpowiednio wykształcone kadry – średniego i wyższego szczebla – w przemyśle morskim, żegludze i rybołówstwie. Jedna z firm szkoli już operatorów urządzeń dźwigowych i monterów obsługujących jednostki urządzeń morskiej ener-getyki wiatrowej. Działają już u nas dla szerszego dokształcania w tych zawodach studia MBA czy podyplomowe

– dodał Grzybowski.

Skrócone łańcuchy dostaw na całym świecie

O tym, że porty morskie to ważny czynnik rozwoju gospodarczego poszczególnych krajów, w kontekście globalizacji mówił dr Michał Graban, wykładowca w Wyższej Szkole Administracji i Biznesu w Gdyni, samorządowiec. – Nie zapominajmy, że 86–90 proc. towarów transportowanych jest na całym świecie drogą morską. Tak więc nasze porty odgrywają poważną rolę w transporcie międzynarodowym. Baltic HUB – nasz największy port kontenerowy – zapewnia połączenia transportowe Gdańska z Morzem Północnym, Morzem Śródziemnym, USA i z Azją. Zaś po rozpoczęciu wojny na Ukrainie skróceniu uległy łańcuchy dostaw na całym świecie. Obecnie państwa stawiają na „nearshoring” – a zatem przenoszenie procesów biznesowych jak najbliżej miejsca produkcji. 

Wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego

– Liczby potwierdzają rosnącą rolę portów morskich w sposób oczywisty. Ich znaczenie staje się dodatkowo szczególnie istotne dzięki wzrostowi obsługiwanych ładunków z surowcami w zapewnianiu bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju, ale także militarnego i żywnościowego. Dla wzmocnienia tego pierwszego prowadzimy rozmowy z Gaz-Systemem dotyczące budowy pływającego terminalu regazyfikacji LNG typu FSRU. Projekt zakłada umiejscowienie w rejonie Gdańska pływającej jednostki FSRU, zdolnej do wyładunku LNG, procesowego składowania i regazyfikacji LNG. To strategiczna inwestycja z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego Polski oraz krajów sąsiednich połączonych z naszą siecią gazową. Umiejscowienie jednostki w Zatoce Gdańskiej zwiększy znaczenie tej części wybrzeża na gospodarczej mapie Bałtyku, m.in. poprzez możliwość podjęcia w Gdańsku gazu w formie LNG czy to w celu bunkrowania, czyli tankowania statków, czy też dostarczenia go cysternami do tzw. wysp gazowych na terenie kraju

– zauważył prezes Tarczewski.

– W 2019 r., gdy nastąpił tzw. kryzys chlorkowy związany z zanieczyszczeniami ropy, transportowanej jeszcze wówczas z Rosji rurociągiem „Przyjaźń”, rola portów morskich okazała się kluczowa. Naftoport to strategiczna spółka, która przez lata zapewniała dywersyfikację dostaw ropy naftowej do naszego kraju, a obecnie stanowi jej jedyne źródło. Dlatego tak ważna jest rozbudowa Naftoportu. Bo to nie tylko zwiększenie przeładunków paliw, lecz także gwarancja bezpieczeństwa energetycznego kraju. W porównaniu z 2021 r. przeładunki paliw płynnych wzrosły w Gdańsku o 35 proc. i wszystko wskazuje na to, że w tym roku dynamika wzrostu nie będzie mniejsza ze względu na całkowity brak importu do Polski rosyjskiej ropy drogą lądową oraz zaopatrywanie z Gdańska w ropę również rynku niemieckiego.

Artykuł sponsorowany