Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Gdy cienie grają w berka

Dodano: 02/04/2024 - Numer 3655 - 02.04.2024
mat. pras.
mat. pras.

„Perfect days” w reżyserii Niemca Wima Wendersa jest trochę kinem azjatyckim, a trochę kino azjatyckie udaje. Nie wystarczy bowiem ograniczyć dialogi do minimum i długimi statycznymi scenami przyglądać się dobrotliwemu, skośnookiemu bohaterowi. Japońskie kino w czystej postaci to coś zdecydowanie głębszego. Ale na szczęście główny cel filmowców został osiągnięty – udało się wiarygodnie i emocjonalnie pokazać prostotę życia i walory z niego płynące. Perfect days” to obraz złożony z kontrastów. Hirayama (Koji Yakusho) sprząta bardzo komfortowe toalety miejskie w Tokio, sam nie mając w swoim ubogim mieszkanku łazienki. O poranku myje zęby w prowizorycznej kuchni, a kąpieli zażywa w publicznej łaźni. Myli się ten, kto

     

23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze