To się fizjologom nie śniło

Dodano: 28/09/2026 - Numer 4280 - 28.09.2026

Prokuratura Waldemara Żurka, aby ukręcić śledztwo w sprawie zeznań Lecha Wałęsy, zrobiła z niego wtórnego analfabetę. Nie umiał ponoć czytać ani pisać, co śledczy wywnioskowali na podstawie wywodów świadków, którzy znali byłego prezydenta w latach 70. Co z tego, że 10 lat temu teczki TW „Bolka”, przetrzymywane bezprawnie w domu Czesława Kiszczaka, sprawdzali eksperci z Instytutu Sehna i dowiedli bezspornie, że to Wałęsa własnoręcznie podpisał się pod zobowiązaniem do współpracy z SB w 1970 r. i pisał donosy. Jakby tego było mało, sam zainteresowany potwierdził, że nie potrafił pisać i czytać. „Ponad 10 lat nie pisałem, w praktyce, żadnych tekstów, poezji, prozy, co nie oznacza, że nie rozwijałem się

     

59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze