„Jeden gest, a już orkanów pochód”

Dodano: 20/10/2026 - Numer 4296 - 20.10.2026
fot. mat. pras./d
fot. mat. pras./d

Od „Pieśni o szczęściu”, w której kupić można cały świat, przez miasto stołeczne, które „dumne jak lew czarny, co kona długo”, z wiersza „Warszawa”, po zło, które się jeży, i niebo, które pęka. Piękny monodram w reżyserii i wykonaniu Ksawerego Szlenkiera „Romantyczność. Zgliszcza” Teatru Klasyki Polskiej oddaje moc słowa Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Jest, zgodnie ze słowami poety, jak „chwycenie próżni pełną garścią”.

Katastrofizm generacyjny i tragizm pokolenia Kolumbów wybrzmiewają najmocniej, gdy są zderzone z młodzieńczą zachłannością życia. U Krzysztofa Kamila Baczyńskiego czuć te zapasy głodu istnienia i miłości z nadchodzącą klęską przeszywająco. Próba oddania tych emocji w monodramie to zadanie niezwykle

     

25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze