Rajd Barbórka dla ORLEN Teamu

Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk reprezentujący ORLEN Team zdominowali tegoroczną, jubileuszową odsłonę kultowego Rajdu Barbórka, zdecy-dowanie wygrywając pięć z sześciu odcinków specjalnych imprezy. Wydarzeniu tradycyjnie już towarzyszyło widowiskowe Kryterium Asów na Karowej, w którym wystartować mogą jedynie najszybsze załogi Rajdu Barbórka. Na tym odcinku najlepszy okazał się Łukasz Byśkiniewicz pilotowany przez Ada-ma Jędraszka. Z kolei Marczyk i Gospodarczyk uplasowali się na drugiej pozycji, tracąc do liderów jedynie 0,18 sekundy. Ze względu na decyzję sędziów w rajdzie nie wystartował natomiast Kajetan Kajetanowicz.

Grudzień dla fanów sportów motorowych oznacza początek przerwy od wielkich emocji związanych z zawodami Formuły 1, wyścigami długodystansowymi i popularnymi rajdami. Jednak nie dla kibiców z Polski, którzy zawsze w ostatnim miesiącu roku mogą liczyć na legendarne już wydarzenie kończące kalendarz motorowy, czyli Rajd Barbórka. W ostatni piątek i sobotę w Warszawie odbyła się już jubileuszowa, 60. edycja tej kultowej imprezy.

Sześć dekad historii

Jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym najlepsi kierowcy w Polsce mieli zwyczaj spotykania się w grudniu na podsumowanie sezonu i towarzyską rywalizację, której wynik nie liczył się do żadnych klasyfikacji. Na początku lat 60. XX w. Automobilklub Polski postanowił reaktywować tę tradycję. Pierwsze oficjalne zawody w ramach Rajdu Barbórka odbyły się w 1964 r., jednak niektóre źródła oraz numeracja kolejnych edycji imprezy wskazują, że jest ona organizowana od 1962 r. Historycznymi zwycięzcami z 1964 r. zostali Franciszek i Alicja Postawkowie, którzy wystartowali w Volvo PV 544. Ciekawostką jest fakt, że dwie kolejne odsłony Rajdu Barbórka także wygrało małżeństwo, tylko że wówczas byli to Sobiesław i Ewa Zasadowie.

Warto też wspomnieć, że do roku 1983 rajdy były oznaczane od numeru pierwszego wzwyż. Niespodziewana zmiana nastąpiła w roku 1987, kiedy to odbył się 25. Rajd Barbórka. Stąd też zawody w roku 2012 miały jubileuszowy, 50. numer, a tegoroczna edycja jest już 60.

Od dekad Rajd Barbórka dzielony jest na kilka krótkich etapów, w których udział biorą popularni wśród kibiców sportów motorowych kierowcy. Z kolei na specjalny odcinek finałowy na ulicy Karowej w Warszawie zaproszenie otrzymują najlepsi uczestnicy Barbórki, ale także wyjątkowi goście – legendy sportów motorowych, jak np. wielokrotny mistrz świata Sébastien Loeb czy znani z innych wyczynów, jak np. Felix Baumgartner (skok ze stratosfery).

Od 2011 r. organizatorzy zdecydowali się jeszcze bardziej dopieścić kibiców śledzących zawody i stworzyli kategorię Klasa Legend, przeznaczoną dla zasłużonych i cieszących się dużą popularnością kierowców. W pierwszej edycji tej kategorii wystartowali m.in. Longin Bielak, Adam Polak oraz Zbigniew Szwagierczak.

Przypomnijmy też, że rekordzistą Rajdu Barbórka jest reprezentant ORLEN Teamu: Kajetan Kajetanowicz, który wygrywał imprezę ośmiokrotnie, a Kryterium Asów dziewięcio-krotnie. Sześć triumfów w swoim dorobku ma Tomasz Kuchar, który może poszczycić się największą liczbą miejsc na podium, bo aż dwunastoma.

Jubileuszowa, 60. edycja

Na liście zgłoszeń do tegorocznego Rajdu Barbórka znalazło się aż 131 załóg. Otwierał ją Kajetan Kajetanowicz pilotowany przez Macieja Szczepaniaka. Popularny „Kajto” w tym roku rywalizował w Rajdowych Mistrzostwach Świata (zajął 4 podium z rzędu) i start w Warszawie miał być jedyną okazją, aby zobaczyć go na polskich odcinkach specjal-nych. Do tego jednak nie doszło, a przyczyny wyjaśnimy w dalszej części tekstu.

Wśród wpisanych na listę załóg nie mogło zabraknąć Miko Marczyka z Szymonem Gospodarczykiem. Reprezentanci ORLEN Teamu wystartowali w Rajdzie Barbórka dobrze znaną kibicom Skodą Fabią Rally2 Evo. Warto też przypomnieć, że to właśnie Miko Marczyk od kilku imprez jest najgroźniejszym konkurentem Kajetana Kajetanowicza w wyścigu po sta-tuetkę Pani Karowej i to rywalizacja tych dwóch zawodników rozpala emocje fanów motorsportu.

Ponadto do udziału w wydarzeniu zgłosili się także Michał Ratajczyk i Jędrzej Szcześniak, którzy w zeszłym roku wywalczyli trzecie miejsce zarówno w rajdzie, jak i na ulicy Ka-rowej.

Tegoroczny Rajd Barbórka jednak bez „Kajta”

Udział Kajetana Kajetanowicza w tegorocznej edycji imprezy od samego początku stał pod znakiem zapytania, a wszystko ze względu na złamanie żebra, którego reprezentant OR-LEN Teamu doznał podczas Rajdu Japonii, ostatniej rundy rajdowych mistrzostw świata WRC. Jednak mimo kontuzji start w Rajdzie Barbórka i spotkanie z kibicami było dla czterokrotnego mistrza Polski i trzykrotnego mistrza Europy priorytetem, dlatego mimo fizycznego bólu, jaki odczuwał podczas jazdy, „Kajto” podjął decyzję o starcie.

Jednak marzenia naszego rodaka o kolejnym triumfie w grudniowej imprezie zablokowali sędziowie, którzy stwierdzili, że klatka bezpieczeństwa w ich Skodzie Fabii nie posiada tabliczki znamionowej i jest niezgodna z homologacją.

„Zespół Sędziów Sportowych po zapoznaniu się z raportem Kierownika Badania Kontrolnego zdecydował o wstrzymaniu załogi nr 1 w Parku Przedstartowym w celu wyjaśnienia sytua-cji. Po weryfikacji przedstawionych przez zawodnika dokumentów oraz po jego telefonicznym wysłuchaniu, na podstawie art. 10.2 Międzynarodowego Kodeksu Sportowego, ZSS podjął decyzję o dyskwalifikacji samochodu. Powodem decyzji było uznanie konstrukcji samochodu za niebezpieczną – klatka bezpieczeństwa była niezgodna z wymogami art. 253-8 zał. J do MKS” – czytamy w uzasadnieniu decyzji ZSS Rajdu Barbórka.

Do decyzji sędziów odniósł się „Kajto”, który w mediach społecznościowych opublikował post wyjaśniający całą sytuację. „Stała się rzecz, o której bardzo trudno mi napisać, ale nie wy-startujemy w Rajdzie Barbórka. Przeszliśmy bardzo trudną drogę, pokonaliśmy czas, którego ciągle mi brakowało, stoczyłem niełatwą walkę z bólem i ograniczeniami spowodowanymi kontuzją, do której doszło podczas Rajdu Japonii. Zrobiliśmy, co w naszej mocy, by się tu pojawić, może nawet więcej” – rozpoczął Kajetanowicz. „Niestety dzisiaj podczas badania kon-trolnego delegat techniczny dostrzegł element klatki, który nie spełniał wymogów regulaminowych i w razie wypadku mógł zagrażać naszemu bezpieczeństwu. Auto było przygotowane przez tunera, który obsługuje nas od lat w mistrzostwach świata. Niestety tym razem popełnił błąd. Jestem ogromnie zawiedziony, nie sądziłem, że walka w tak ważnym dla mnie i naszych kibiców rajdzie zostanie mi odebrana w ten sposób. Tak po ludzku jest mi bardzo przykro. Chciałbym Was wszystkich za to przeprosić” – napisał jeden z naszych najlepszych kierowców rajdowych w historii.

Zaczynamy odcinkiem w Pruszkowie

60. edycja Rajdu Barbórka rozpoczęła się wieczorem 2 grudnia od odcinka specjalnego Sznajder Batterien Pruszków. Trasa przebiegała ulicami podwarszawskiej miejscowości, ale dla urozmaicenia wykorzystano także wielopoziomowy parking jednej z galerii handlowych. Na odcinku o łącznej długości 3,6 km najlepiej poradzili sobie Miko Marczyk i Szymon Gospodar-czyk. Drudzy ze stratą 1,86 sekundy byli Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski. Na podium odcinka specjalnego znaleźli się również Jarosław i Marcin Szejowie ze stratą 4,74 sekundy do liderów. Dalej byli Michał Ratajczyk i Jędrzej Szcześniak [+5,25 s], a następnie Łukasz Byśkiniewicz i Adam Jędraszek [+6,01 s].

Sobota pełna emocji

W sobotę zawodnicy rozpoczęli rywalizację od odcinka specjalnego Autodrom Słomczyn, który charakteryzuje się mieszanką wyścigowego asfaltu i widowiskowego, szutro-wego fragmentu trasy. Tutaj ponownie najszybszy był Miko Marczyk pilotowany przez Szymona Gospodarczyka. Podczas trzeciego odcinka specjalnego (OS Tor Słomczyn II) najlepszy okazał się Wojciech Chuchała, który odrobił do Marczyka i Gospodarczyka 0,17 sekundy, tym samym utrzymując drugą lokatę w klasyfikacji generalnej rajdu. Z toru w Słomczynie na trzeciej pozycji wyjechali Michał Ratajczyk i Jędrzej Szcześniak.

Dalej uczestnicy imprezy przenieśli się na odcinek Tor Służewiec, dobrze już znany wszystkim fanom Rajdu Barbórka. To tutaj znajdują się strefy kibica, z których wygodnie i bezpiecznie można obserwować duże segmenty zmagań. Na tym obiekcie Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk nie dali szans rywalom. Zawodnicy ORLEN Teamu wygrali obie próby i w klasyfikacji rajdu odskoczyli najbliższym rywalom na ponad 12 sekund.

Zmiana nastąpiła na trzecim miejscu, gdzie uplasowali się Marek Nowak i Adam Grzelka w skodzie fabia. Jednak do liderów tracili już wówczas 23 sekundy.

Rajd klasycznie zakończył się odcinkiem specjalnym Autodrom Bemowo Duet. Tutaj także załoga Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk nie miała sobie równych i to ona ostatecznie triumfowała w 60. edycji Rajdu Barbórka. „Choć marzyłem o tym wiele lat, to okoliczności, w których nie mogliśmy zmierzyć się z mistrzami Kajetanem i Maćkiem, pozostawiają nam niedosyt. Niemniej jednak cieszę się, że wygrywamy, bo rywalizacja nie była łatwa i spisaliśmy się” – napisał w mediach społecznościowych Marczyk.

Drugie miejsce w Rajdzie Barbórka ze stratą 13,7 s zajął Wojciech Chuchała, a trzecie Marek Nowak (obaj Skoda Fabia Rally2 Evo) – strata 23,5.

Kończymy na Karowej

Całą imprezę tradycyjnie już zakończyło kultowe i widowiskowe Kryterium Asów na Karowej. To najbardziej prestiżowy odcinek specjalny w historii polskich rajdów. Wygrana na Karowej jest marzeniem i głównym celem wielu uczestników Rajdu Barbórka, tym bardziej że tylko najszybsza po sześciu odcinkach garstka załóg może tam rywalizować. Warunki podczas tego-rocznego Kryterium Asów nie ułatwiały rywalizacji. Padający śnieg skutkował tym, że cały odciek rozgrywany na kostce brukowej był bardzo śliski. W ostatnich latach niekwestionowanym królem Karowej był Kajetan Kajetanowicz, ale z racji jego nieobecności w tym roku tytuł czekał na nowego zawodnika. Niekwestionowanym faworytem był tu naturalnie Miko Marczyk.

Jednak wielką niespodziankę postanowił sprawić Łukasz Byśkiniewicz pilotowany przez Adama Jędraszka, który w swoim Hyundaiu I20 R5 bezbłędnie pokonał trasę i ostatecznie wyprze-dził Marczyka o 0,18 sekundy. Na trzeciej pozycji uplasował się Jarosław Szeja (Hyundai I20 R5) ze stratą 1,81 s.

„Ależ to był wieczór pełen emocji! Po wygranej w 60. Rajdzie Barbórka zajmujemy 2. miejsce na Kryterium Asów na ulicy Karowej. Chylę czoła Łukaszowi Byśkiniewiczowi i Adamowi Jędrasz-kowi za piękną wygraną! Cieszę się, że jesteśmy na mecie. Ten rajd był dość emocjonujący i refleksyjny” – napisał Miko Marczyk w swoich mediach społecznościowych, podsumowując swój występ w Radzie Barbórka i Kryterium Asów na Karowej. Na wpis odpowiedział mu tegoroczny triumfator kultowego odcinka Łukasz Byśkiniewicz. „Mikołaj i Szymon bardzo Wam dziękuję za to, że będę miał komu kibicować przez najbliższe kilka lat. A za rok też się pościgamy na Karowej. I też będę cisnął” – napisał Byśkiniewicz.

Kajetan Kajetanowicz

Popularny „Kajto” to absolutny rekordzista kultowego Rajdu Barbórka – zwyciężył w nim osiem razy. W tym roku zawodnik Orlen Teamu i czterokrotny mistrz Europy rywalizował w Rajdowych Mistrzostwach Świata, wobec tego start w Warszawie miał być jedyną okazją, aby zobaczyć go na polskich odcinkach specjalnych.