Robert Kubica i jego team z tytułem mistrza świata

fot. PAP/Panorami

To był fantastyczny rok dla wszystkich fanów Roberta Kubicy. ORLEN Team WRT, w składzie którego jeździ Polak, wywalczył tytuł mistrzowski w Długodystansowych Mi-strzostwach Świata. Zespół zajmował miejsce na podium w sześciu z siedmiu rund tegorocznego sezonu, z czego trzy razy to były najwyższe stopnie. Wiele wskazuje na to, że także w przyszłym roku nasz najlepszy polski kierowca będzie rywalizował w wyścigach długodystansowych.


Zbliżający się koniec roku 2023 to nie tylko czas wyczekiwania na kolejną edycję legendarnego Rajdu Dakar, ale również okres podsumowań w kończących się przed zimą rozgrywkach, jak np. Formuła 1, Rajdowe Mistrzostwa Świata czy Długodystansowe Mistrzostwa Świata (FIA World Endurance Championship, WEC). We wszystkich tych formatach mogliśmy w poprzednim sezonie podziwiać zawodników ORLEN Teamu, a charakterystyczne logo koncernu było widoczne na bolidach. Jednak szczególną uwagę kibiców znad Wisły przykuwały rozgrywki WEC, a powód jest prosty – Robert Kubica, który fenomenalnie czuje się w długodystansowych wyścigach.


Nasz najlepszy kierowca rozgościł się w FIA WEC


Robert Kubica z długodystansowymi wyścigami na poważnie związany jest od 2021 r. Wówczas w barwach W Racing Teamu został mistrzem Europy European Le Mans Series w kategorii LMP2. W kolejnym sezonie, występując z zespołem Prema ORLEN Team w serii World Endurance Championship, zajął drugie miejsce w legendarnym wyścigu 24h Le Mans w kategorii LMP2. Jednocześnie nasz rodak pełnił funkcję kierowcy rezerwowego i testowego w zespole Alfa Romeo Racing ORLEN. Na początku 2023 r. płocki koncern poinformował, że nie przedłuży współpracy ze wspo-mnianym teamem, co oznaczało także koniec pojawiania się Kubicy w padoku Formuły 1. ORLEN kolejny kontrakt podpisał z włoskim zespołem Scuderia AlphaTauri. Równocześnie ogłoszono, że najlepszy polski kierowca w sezonie 2023 będzie reprezentował ORLEN Team WRT w Długodystansowych Mistrzostwach Świata. 


Trudny start dla zespołu Polaka


Sezon w Długodystansowych Mistrzostwach Świata nie jest tak naszpikowany wyścigami jak kalendarz Formuły 1, ale rozgrywki z pewnością są o wiele bardziej wymagające, a to przede wszystkim przez czas spędzany za kierownicą – zazwyczaj jest to kilka godzin ciągłej, zaciętej rywalizacji. Tegoroczny sezon WEC składał się z siedmiu rund, a zespół ORLEN Team WRT rywalizował z jedenastoma innymi ekipami w klasie LMP2. Początek zmagań miał miejsce 17 marca, kiedy to zorganizowano wyścig 1000 Miles of Sebring, rozgrywany, jak nazwa wskazuje, na dystansie 1000 mil lub w czasie 8 godzin. Co ciekawe, podczas dwóch poprzednich edycji tej imprezy nikt nie osiągnął tytułowego dystansu. W 2019 r. wyścig zakończył się po regulaminowych 8 godzinach, podczas których zwycięzcy przejechali niecałe 950 mil. Z kolei w sezonie 2022 wyścig został zakończony na 45 minut przed przepisowym końcem ze względu na fatalne warunki atmosferyczne. Tegoroczny 1000 Miles of Sebring nie wypadł całkowicie po myśli Roberta Kubicy i jego kolegów z zespołu – ostatecznie zespół WRT zajął piąte miejsce.


16 kwietnia zespoły startujące w WEC zameldowały się na portugalskim torze Portimao (wyścig 6-godzinny), gdzie zespół sponsorowany przez ORLEN poprawił wynik o dwa oczka i uplasował się na najniższym stopniu podium w klasyfikacji końcowej. 


Kolejnym punktem sezonu Długodystansowych Mistrzostw Świata była Belgia i tor Circuit de Spa-Francorchamps w miejscowości Stavelot (29 kwietnia). To tutaj nasz rodak pokazał pełnię swojego potencjału. Błyszczeli także jego klubowi partnerzy – Szwajcar Louis Deletraz oraz urodzony w Angoli Portugalczyk Rui Andrade. Po fantastycznej jeździe ORLEN Team WRT wywalczył pierwsze miejsce, pewnie wygrywając z resztą stawki.


Polacy zdominowali legendarny Le Mans


Czwartą rundą WEC i jednocześnie jednym z najważniejszych wydarzeń w tym sezonie imprez samochodowych były setne urodziny (ale edycja 91.) legendarnego 24-godzinnego wyścigu Le Mans, który wystartował w sobotę 10 czerwca. Zgłoszono do niego łącznie 62 pojazdy. Pierwsze godziny rywalizacji na francuskim Circuit de la Sarthe sprawiły kierowcom wiele trudności. Podczas startu świeciło słońce, ale niedługo później nad torem przeszła gwałtowna burza, która spowodowała, że nawierzchnia miejscami przypominała rwący potok. Kilka bolidów wypadło nawet z trasy. Zespół ORLEN Team WRT na metę dojechał na drugim miejscu w swojej kategorii, ustępując jedynie teamowi Inter Europol Competition, w składzie którego znaleźli się: Polak Jakub Śmiechowski, Szwaj-car Fabio Scherer i Hiszpan Albert Costa.


Po zmaganiach we Francji zawodnicy mieli niecały miesiąc odpoczynku. 9 lipca zameldowali się na słynnym torze Autodromo Nazionale di Monza we Włoszech. Robert Kubica wygrał kwalifikacje w klasie LMP2, ale właściwy wyścig WRT zakończył na trzecim miejscu.


Na przedostatnią rundę tegorocznego sezonu Długodystansowych Mistrzostw Świata przenieśliśmy się na obiekt Fuji Speedway nieopodal góry Fuji w Oyamie w Japonii. W tej gonitwie załoga w składzie: Robert Kubica, Louis Deletraz i Rui Andrade, po zajęciu drugiej pozycji w kwalifikacjach, nie dała później szans konkurentom, wygrywając sześciogodzinną rywalizację w klasie LMP2.


Przypieczętowanie tytułu mistrzowskiego


Finał sezonu tradycyjnie już odbył się na torze Sakhir w Bahrajnie. Zespół ORLEN Team WRT miał przed wyścigiem 33 punkty przewagi, a w imprezie można było zdobyć maksymalnie 39 punktów, więc tylko katastrofalny występ mógł odebrać mistrzostwo drużynie Kubicy. Po kwalifikacjach zakończonych na przedostatniej pozycji pojawiły się jednak lekkie obawy o końcowy wynik. Szybko jednak zostały rozwiane przez kierowców WRT, którzy pewnie wywalczyli trzecie zwycięstwo w tegorocznym sezonie i tym samym przypieczętowali tytuł mistrzowski. – Bardzo się cieszę, był to naprawdę dobry sezon, oczywiście szkoda Le Mans, ale mamy 6 podiów w 7 wyścigach, 6 podiów z rzędu. Wielkie brawa dla całego zespołu, podziękowania dla kibiców za trzymanie kciuków i doping. Podziękowania dla partnerów, ORLEN-u, dla ludzi, którzy tam pracują, którzy zawsze we mnie wierzyli.

Przywozimy tytuł mistrzów świata do Polski i bardzo się cieszę

– powiedział Robert Kubica w nagraniu opublikowanym przez ORLEN Team po zwycięstwie w Bahrajnie.


Po zakończeniu sezonu pojawiły się spekulacje na temat przyszłości naszego najlepszego kierowcy, ale wiele wskazuje na to, że w przyszłym roku ponownie zobaczymy go w długodystansowych wyścigach. Może się natomiast zmienić klasa, w której wystartuje.

Materiał powstał we współpracy z ORLEN