Teatr współczesny, Wałęsa ten sam

Dodano: 23/10/2018 - numer 2161 - 23.10.2018

SPEKTAKL \ O pogromcy Sfinksa, który był swoim największym wrogiem

Na deski krakowskiego teatru Łaźnia Nowa powrócił spektakl „Wałęsa w Kolonos” w reż. Bartosza Szydłowskiego. To ciekawa realizacja dziwnego pomysłu podana w ideologicznym sosie. „Najlepiej byłoby umrzeć po obaleniu czerwonego Sfinksa. Wtedy od razu weszłoby się na pomniki” – mówi Jerzy Stuhr grający Lecha Wałęsę. Twórcy spektaklu z autorem tekstu Jakubem Roszkowskim postanowili porównać losy polskiego prezydenta do Edypa z Kolonos. Nawiązanie do mitologii greckiej, choć intrygujące, zdaje się być ryzykowne. Edyp był ojcobójcą i ożenił się z własną matką. Ale również zwyciężył potwora Sfinksa, który siał postrach w okolicy. Ten Sfinks w spektaklu porównany jest do komunizmu. Bardzo współczesna realizacja w industrialnych wnętrzach Łaźni
     

38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze