Na ostatniej prostej

Pretendenci do fotela prezydenta Gdańska dyskutowali na antenie po raz ostatni przed drugą turą wyborów. Nie pojawiły się tematy, które nie byłyby znane z wcześniejszej kampanii, żadna ze stron nie wyciągnęła niespodziewanego asa z rękawa. W finale debaty, którą prowadziła red. Beata Gwoździewicz, nadarzyła się jedna z ostatnich okazji, by zaskoczyć czymś przeciwnika. Kandydaci mieli czas na zadanie sobie nawzajem jednego pytania. Pierwszeństwo wylosował Paweł Adamowicz. Mając świadomość tego, że na jego wizerunku ciąży toczący się proces o podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych, próbował sprawami finansowymi zaatakować Kacpra Płażyńskiego. – Pytałem już pana o zarobki w Enerdze. Nie odpowiedział pan. Chce pan ukryć tę sprawę? – nawiązał do wcześniejszego stanowiska kandydata
     

22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze