Mecz o trenera

Ekstraklasa \ Fatalny początek sezonu dla Lecha Poznań, który w niedzielę gra z liderem Lechią Gdańsk

numer 2170 - 03.11.2018Sport

Prowadząca w tabeli Lechia Gdańsk zagra na wyjeździe z Lechem Poznań w 14. kolejce piłkarskiej ekstraklasy. To będzie mecz o wszystko dla trenera gospodarzy Ivana Đurđevicia. Lech od 12 sierpnia wygrał tylko trzy z dziesięciu ligowych spotkań i w tabeli zajmuje 6. miejsce. We wtorek Kolejorz odpadł też z Pucharu Polski, przegrywając 0:1 z I-ligowym Rakowem Częstochowa.



Poprzedni mecz ligowy Lechii i Lecha na poznańskim stadionie odbył się w połowie marca. Będący wtedy w kryzysie goście przegrali 0:3, mimo że Lech miał tamtego dnia sporo kłopotów i już w pierwszej połowie trener Nenad Bjelica musiał przeprowadzić trzy zmiany. Dziś Chowart pracuje w Dinamie Zagrzeb, a Lecha prowadzi Serb Ivan Đurđević.

Drużynie z Poznania ostatnio wiedzie się kiepsko: w ekstraklasie przegrała z Pogonią Szczecin 0:3, a w 1/16 finału Pucharu Polski została wyeliminowana przez lidera pierwszoligowych rozgrywek Raków Częstochowa (0:1). Jej bilans od 12 sierpnia to trzy wygrane, pięć remisów i dwie porażki.

Đurđević jest krytykowany za styl gry Kolejorza, a prezesom Karolowi Klimczakowi i Piotrowi Rutkowskiemu obrywa się od kibiców za fatalne transfery. Odkąd rządzą oni Lechem, ten przez osiem sezonów zdobył tylko jedno trofeum, a przecież co sezon stawiany jest w gronie faworytów ligi i pucharu. Gdy były piłkarz i trener grup młodzieżowych Kolejorza Đurđević obejmował latem pierwszy zespół, prezesi zapewniali, że będzie to „trener na lata”. Minęło jednak kilka miesięcy i w Poznaniu głośno mówi się o tym, że Serb straci pracę lada moment. W najbliższy poniedziałek ma obradować zarząd klubu.

Najgorsze jednak jest to, że Lech to w tej chwili zlepek przypadkowych graczy z różnych krajów. Dwóch najlepszych polskich graczy, obrońca Robert Gumny i skrzydłowy Maciej Makuszewski, leczy kontuzje, stoper Rafał Janicki gra bardzo przeciętnie, pomocnik Maciej Gajos nie zawsze łapie się do pierwszego składu, a kapitan zespołu, 34-letni Łukasz Trałka, najlepsze lata ma już najwyraźniej za sobą



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się