Nie wszystkim Międzymorze w smak

FELIETON \ Klub Prometeusza

Od niemal roku piszę na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” o znaczącym zjawisku w sferze geopolityki, jakim jest podjęcie w XXI w. w nowym kształcie idei prometejskiej marszałka Piłsudskiego, zakładającej u swojego zarania stworzenie łańcucha niepodległych i związanych przyjaznymi czy wręcz sojuszniczymi więzami państw. Przedwojenny projekt Międzymorza miał ostrze przede wszystkim antyrosyjskie, gdyż to właśnie Rosja – tym razem w wydaniu sowieckim – w tradycyjnym dla niej duchu imperialnym stanowiła główne zagrożenie dla państw, które po 1918 r. wybiły się na niepodległość. Jak wielkie to było zagrożenie, świadczą tragiczne losy kilku krajów, które nie były w stanie owej niepodległości obronić i wkrótce zostały podbite i siłą wcielone do sowieckiego imperium. Ten los spotkał Gruzję,
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze