Dzięki Baltic Pipe gaz będzie tańszy

numer 2181 - 17.11.2018Gospodarka

ENERGIA Po uruchomieniu gazociągu Baltic Pipe łączącego Polskę, Danię i Norwegię należy się spodziewać istotnego spadku cen gazu na rynkach – twierdzi Herrko Plit, prezes spółki Baltic Connector. Podobnego zdania jest ekspert Wojciech Jakóbik. – Dzięki Baltic Pipe i terminalowi LNG w Świnoujściu gaz w Polsce i całym naszym regionie będzie taniał – powiedział „Codziennej”.

Herrko Plit, prezes spółki Baltic Connector odpowiedzialnej za budowę gazociągu łączącego Finlandię i Estonię, zapytany podczas konferencji branżowej Polish LNG Conference 2018 w Warszawie przez BiznesAlert.pl o perspektywę wykorzystania nowych połączeń gazowych do rozwoju rynku, powiedział, że łączenie rynków gazu kończy się spadkiem cen.

Podał przykład gazociągów, które połączyły rynki Holandii i Wielkiej Brytanii, doprowadzając do istotnego spadku cen gazu. – Dynamika rynkowa zaskoczyła nas spadkami w obu krajach. Taki sam efekt ma przynieść w Europie Północnej gazociąg, który połączy Finlandię i Estonię – stwierdził menedżer.

Jego zdaniem tego samego należy się spodziewać po uruchomieniu łączącego Polskę, Danię i Norwegię gazociągu Baltic Pipe. – Powinno dojść do analogicznych zmian. Łączenie rynków gazu kończy się spadkiem cen. Z tego względu liczymy na spadek cen gazu w regionie dzięki Baltic Pipe, ale także gazociągu Polska

–Litwa. Dlatego jest ważne, aby powstały na czas – ocenił Plit.

O opinię na temat wpływu nowych rurociągów na cenę gazu poprosiliśmy Wojciecha Jakóbika, eksperta portalu BiznesAlert.pl. – Założenie projektu Baltic Pipe jest takie, że po jego uruchomieniu i rozbudowie infrastruktury gazowej w naszym regionie powstaną możliwości sprzedaży gazu. Doświadczenie uczy, że im większe są te możliwości, tym cena gazu jest niższa – powiedział „Codziennej”.

Jego zdaniem, kiedy zaczniemy sprzedawać gaz pompowany z norweskiego szelfu do Polski i potem dalej do innych państw Europy Środkowo-Wschodniej, ten gaz będzie taniał. – Podobnie będzie z LNG, czyli skroplonym gazem, sprowadzanym do gazoportu w Świnoujściu. On generalnie jest tani, czasami jego cena się waha, ale dzięki długoterminowym kontraktom jego cena powinna się ustabilizować i być atrakcyjna dla kupujących – wyjaśnił Jakóbik.

Dodał, że Baltic Pipe i terminal LNG w Świnoujściu to nasza szansa, by ograniczyć zakupy gazu w Rosji. – Kontrakt jamalski jest bowiem anachroniczny i bardzo niekorzystny dla Polski, ponieważ kupujemy gaz po najwyższych cenach w Europie – podsumował.



Autor: Jan Kamieniecki



















-->