Sześć miliardów złotych nadwyżki w polskim budżecie

FINANSE \ Deficyt będzie mniejszy o połowę

numer 2182 - 19.11.2018Gospodarka

Wstępne informacje dotyczące wykonania budżetu wskazują, że po 10 miesiącach br. mamy nadwyżkę, która wyniesie ok. 6 mld zł – podała minister finansów prof. Teresa Czerwińska. W ustawie budżetowej na 2018 r. założono deficyt na poziomie 41,5 mld zł, ale wiele wskazuje, że będzie on o połowę niższy.



Minister Czerwińska zaznaczyła, że dokładna wysokość nadwyżki będzie znana po weryfikacji wszystkich danych, dlatego na ostateczne trzeba cierpliwie poczekać. – Jestem zwolennikiem podawania informacji pewnych, sprawdzonych, realnych, a nie budowania oczekiwań – dodała.

Jak wyjaśniła, czwarty kwartał jest zawsze bardzo specyficzny. – Wtedy dynamika wydatków w wyraźny sposób przyspiesza, więc trzeba to wziąć pod uwagę przy kalkulacji wykonania deficytu budżetu państwa – wyjaśniła. Minister przypomniała, że jej resort szacował, iż ten rok zakończy się deficytem w wysokości 50–60 proc. kwoty zaplanowanej w tegorocznej ustawie budżetowej. – W tej chwili myślę, że bardziej realna jest ta dolna granica albo nawet poniżej – powiedziała. To by oznaczało, że zamiast planowanych 41,5 mld zł deficyt na koniec tego roku wyniesie ok. 20 mld zł.

Równie dobrze wygląda sytuacja deficytu sektora finansów publicznych. – Jesteśmy bliżej 0,5–0,6 proc. PKB – powiedziała Czerwińska podczas Kongresu 590 w Jasionce k. Rzeszowa. Dodała, że dużo zależy od wydatków jednostek samorządu terytorialnego. – Dane na ten temat cały czas napływają i ministerstwo jest w trakcie ich weryfikacji – dodała.

Prognozy resortu finansów są ostrożne. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje bowiem, że deficyt sektora finansów publicznych Polski może w tym roku wynieść tylko 0,3 proc. PKB. Według posła i ekonomisty Janusza Szewczaka, gdyby nasz deficyt wyniósł nawet 0,5–0,9 proc., to i tak w porównaniu z największymi gospodarkami Unii Europejskiej byłby to świetny wynik. – Deficyt Francji wynosi prawie 3 proc. PKB, niewiele lepiej jest w Hiszpanii i we Włoszech – zaznacza Szewczak.

Jego opinię o trudnej sytuacji finansowej w krajach Europy Zachodniej potwierdzają dane opublikowane w ostatni piątek przez Banco de España. Wynika z nich, że dług publiczny Hiszpanii wzrósł we wrześniu br. do rekordowego poziomu 1,17 bln euro. Dla porównania, w Polsce zadłużenie skarbu państwa jest cztery razy mniejsze.

 



Autor: Jan Kamieniecki