fot. Eric Gaillard/Reuters

Francuzi mają dość Macrona

PROTESTY \ Milion osób wyszło na ulice francuskich miast

numer 2182 - 19.11.2018Świat

Kilkusettysięczne demonstracje, 227 rannych i jedna ofiara śmiertelna. Do tego blisko 40 aresztowanych osób – to bilans weekendowych

protestów w wielu miastach we Francji. Nad Sekwaną wzrasta oburzenie polityką realizowaną przez prezydenta Emmanuela Macrona.



Oddolny ruch tzw. Żółtych Kamizelek (Les Gilets, JAUNES), który zrzesza ok. 1,5 mln członków, zorganizował w całej Francji ponad 1,3 tys. blokad protestacyjnych oraz 2,2 tys. manifestacji i zgromadzeń. Według władz wzięło w nich udział 280 tys. osób, jednak organizatorzy twierdzą, że to przekłamana liczba, a w rzeczywistości na ulice wyszło ok. miliona osób. Demonstrujący pojawili się m.in. na drogach prowadzących do autostrad, przy wjazdach do tunelów oraz dróg wiodących na lotniska i do rafinerii. W większości miejsc nie obyło się bez burd i awantur z policją. Zginęła też jedna osoba. – W południowo-wschodnim departamencie Sabaudii śmierć poniósł jeden z protestujących. Został on potrącony przez auto, które wjechało w tłum demonstrantów – poinformował szef MSW Francji Christophe Castaner.

– Prasa porównuje demonstracje do wydarzeń z sierpnia 1961 r



zawartość zablokowana

Autor: Paweł Kryszczak


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




















-->