fot. Pixabay/d

Miliony Polaków nie mają czym podróżować

TRANSPORT \ Efektem zwijania państwa jest wykluczenie komunikacyjne

numer 2185 - 22.11.2018Gospodarka

Sieć kolejowa zmniejszyła się w III RP z 26 tys. km w 1990 r. do 18,5 tys. km w 2016 r. Równolegle z rozbieraniem torów likwidowano połączenia autobusowe. W efekcie obecnie prawie 14 mln Polaków nie ma dostępu do transportu publicznego. – Tego problemu nie rozwiąże rynek, tu trzeba zaangażowania państwa i samorządów – twierdzą eksperci.



Liberalne i lewicowe rządy, które dominowały w III RP, przekonywały, że o gospodarce powinien decydować rynek, a nie państwo, i zrezygnowały ze wspierania rodzącej się w Polsce przedsiębiorczości. Wyprzedawały państwowy majątek, nazywając ten proceder „prywatyzacją”, a zakłady pracy, których nie udało się sprzedać, likwidowano.

Podobnie było z transportem. PKP i PKS podzielono na wiele mniejszych przedsiębiorstw, a utrzymywanie większości z nich scedowano na biedne samorządy. Nic dziwnego, że połączeń kolejowych i autobusowych zaczęło ubywać. Ilość torów zmniejszyła się z 26 tys. km w 1990 r. do 18,5 tys. w 2016 r. Zamykano też lokalne placówki PKS, a prywatni przewoźnicy ograniczyli swoją aktywność do tras, którymi wożenie ludzi im się opłacało.

– Białe plamy transportowe to dowód na to, że metoda rynkowa się nie sprawdziła



zawartość zablokowana

Autor: Jan Kamieniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się