Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Państwo rozlicza za aferę KNF

Dodano: 23/11/2018 - numer 2186 - 23.11.2018

SPRAWIEDLIWOŚĆ \ Osoba z Prokuratury Krajowej została przesunięta do prokuratury rejonowej – powiedział wczoraj wiceszef resortu sprawiedliwości Michał Wójcik pytany o to, czy już ukarano kogoś za nie dość szybkie podjęcie działania w związku ze aferą KNF. Z informacji, do których dotarła „Codzienna”, wynika, że był to pracownik odpowiedzialny za przepływ dokumentów.
Michał Wójcik był wczoraj gościem jednego z programów publicystycznych emitowanych na antenie TVN24, gdzie prowadzący spytał go m.in. o to, czy Zbigniew Ziobro dowiedział się, że do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o rozmowie Czarneckiego i Chrzanowskiego z publikacji „Gazety Wyborczej”. Przypomnijmy, że chodzi o zarzuty korupcyjne, jakie pod adresem byłego szefa KNF Marka Chrzanowskiego wysunął właściciel Getin Noble Banku Leszek Czarnecki w związku z ich rozmową z marca br.
– Prokurator generalny o całej sprawie dowiedział się z pisma, które dotarło na jego stół – poinformował wiceszef resortu sprawiedliwości. – Prokuratura działa dzisiaj na podstawie zupełnie innych standardów. W sprawie Amber Gold czekaliśmy tysiąc dni na to, aż zostaną postawione zarzuty. Tutaj śledztwo zostało wszczęte w ciągu trzech dni roboczych – zaznaczył wiceminister sprawiedliwości.
Z kolei na pytanie, czy ktoś w prokuraturze został ukarany za to, że nie dość szybko poinformował prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę o wpłynięciu zawiadomienia dotyczącego popełnienia przestępstwa, Wójcik odpowiedział, że według jego wiedzy tak. – Osoba z Prokuratury Krajowej została przesunięta na pierwszą linię do prokuratury rejonowej. Minister Zbigniew Ziobro powiedział, że prokuratura, która jest rządzona przez niego, ma spełniać najwyższe standardy, ma być profesjonalna. Jeżeli jest takie zawiadomienie, to trzeba się nim zająć natychmiast – tłumaczył wiceszef resortu sprawiedliwości. Dodał również, że osoba z Prokuratury Krajowej została przeniesiona, ponieważ działanie w takich sytuacjach musi być podejmowane natychmiast. – Ma być pełna profesjonalizacja prokuratury i to jest realizowane – zaznaczył Wójcik.
„Codzienna” postanowiła zweryfikować Informacje podane przez wiceministra sprawiedliwości w Prokuraturze Krajowej. – Osoba, która została przesunięta do prokuratury rejonowej, odpowiadała za przepływ dokumentów. To przesunięcie miało związek z nienatychmiastowym przekazaniem przez nią dokumentów – wyjaśniła nam prokurator Ewa Bialik, rzecznik Prokuratury Krajowej.

 
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze