Europa pilnie potrzebuje zmian

numer 2193 - 01.12.2018Gospodarka



RAPORT Mimo wzrostu inwestycji Unii Europejskiej w długim okresie może nie udać się utrzymać roli, jaką odgrywa w globalnej gospodarce – to główny wniosek z badania „EIB Investment Survey” zrealizowanego przez Europejski Bank Inwestycyjny. – Musimy przemodelować narzędzia gospodarki europejskiej w sposób zrównoważony społecznie i środowiskowo – uważa ekonomistka EBI Debora Revoltella.

Z raportu wynika, że inwestycje w Europie są ponownie w trendzie wzrostowym po długotrwałym spadku. Niewiele firm postrzega finansowanie jako przeszkodę dla inwestycji. Jednocześnie pojawiają się nowe zagrożenia, takie jak tarcia w handlu międzynarodowym i rosnące poczucie braku stabilności. Przedsiębiorstwa w coraz większym stopniu postrzegają uwarunkowania polityczne i regulacyjne jako czynnik negatywny.

W ostatnim roku finansowym inwestycje zrealizowało 87 proc. firm w UE, wobec 84 proc. w roku poprzednim. Najwięcej inwestujących firm było w Danii i Finlandii (po 95 proc.), a najmniej w Grecji i Bułgarii (po 64 proc.). Udział firm inwestujących w Polsce wyniósł 80 proc. W 20 spośród 28 unijnych gospodarek firmy inwestowały więcej, niż było to wcześniej zakładane. Z analiz EBI wynika, że jedną z kluczowych słabości gospodarki UE jest wyraźnie niższy udział inwestycji w aktywa niematerialne w relacji do PKB w porównaniu z poziomem notowanym w USA. W ciągu ostatnich 10 lat niższy był również poziom inwestycji w maszyny i urządzenia.

Kolejnym problemem jest niewielki udział aktywnych innowatorów wśród przedsiębiorstw, co jest szczególnie istotne w przypadku młodych firm. Problemem jest także to, że w UE nie powstają światowi liderzy innowacji. Kolejną słabością jest fakt, że 77 proc. przedsiębiorstw uznało brak kompetencji pracowników za istotną przeszkodę dla inwestycji (72 proc. rok temu). Jest to szczególnie zauważalne w przypadku firm, które są aktywnymi innowatorami. Kolejne wskazane przeszkody to niepewność co do przyszłości (69 proc.) i regulacje dotyczące biznesu (64 proc.) oraz rynku pracy (62 proc.).

– W ostatnich latach europejski wzrost gospodarczy utrzymywał się na poziomie ok. 1,5 proc. Jako Europa powinniśmy przemyśleć, czy chcemy żyć w świecie tak umiarkowanego i powolnego wzrostu, czy też chcemy coś zrobić w kierunku większej dynamiki długoterminowego wzrostu. Wielokrotnie powtarzano już, że oznacza to wykonanie kroków w kierunku poprawy produktywności – skomentowała raport Revoltella.

Paweł Woźniak, ISBnews



Autor: Paweł Woźniak