Kiedy polityk traci społeczny słuch

numer 2194 - 03.12.2018Opinie

Prezydent Emmanuel Macron to szczególny polityk. Gdy rozpoczęły się protesty żółtych kamizelek, udał się do Berlina, gdzie „naprawiał” przed Bundestagiem Europę. Gdy okazało się, że poparcie dla protestujących sięga 75 proc., wystąpił przed narodem, tłumacząc swoje stanowisko. Był jednak tak przekonujący, że podbił poparcie dla manifestujących o kolejne 10 proc. W ubiegłą sobotę w Argentynie na szczycie G20 „naprawiał” już prawie cały świat, choć największe problemy ma u siebie



zawartość zablokowana

Autor: Bogdan Dobosz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się