Czas wracać do domu

numer 2197 - 06.12.2018Sport

Niestety polska piłka ręczna, ani męska, ani żeńska, nie przysparza już kibicom tyle radości co do niedawna. Przynajmniej na poziomie reprezentacyjnym. Po trzech porażkach – z Serbią 26:33, Danią 21:28 i ze Szwecją 22:23 – reprezentacja Polski kobiet zakończyła swój udział w turnieju we Francji. Forma na miarę mistrzostw Europy przyszła niestety dopiero w ostatnim meczu, w którym nasze zawodniczki były o włos od wygranej ze Szwedkami.

W dwóch pierwszych meczach Polki zagrały bardzo źle. Mało kto więc liczył, że uda się nam ograć w Nantes Szwedki, co dałoby Biało-Czerwonym awans do II rundy. Po pierwszej połowie wydawało się, że oglądamy kolejny mecz bez historii. Rywalki prowadziły pewnie 10:5, a nasza drużyna w ataku prezentowała się fatalnie. Szwedki wygraną i awans, jak się okazało, zaczęły jednak świętować zbyt wcześnie. Na drugą połowę Polki wyszły bowiem całkiem odmienione. W pięć minut rzuciły pięć goli, czyli tyle samo co w całej pierwszej połowie. Wyrównały w 49. min, kiedy było 17:17. Później Polki wyszły nawet na prowadzenie. Szwedki zdołały jednak uspokoić nerwy i w końcówce zaczęły kontrolować sytuację, ostatecznie zwyciężając 23:22.

Najlepsza szwedzka piłkarka Isabelle Gulldén skomentowała spotkanie. – Rozpoczęłyśmy świetnie, przy przewadze pięciu bramek nagle coś się zatkało i nasza gra zaczęła się rozsypywać. Polki w niezauważony przez nas sposób stały się szybsze i bardzo celne. Nie wiem, co się stało, ale to był tak zły mecz, że odczuwam osobistą porażkę – przyznała bohaterka niedzielnego wygranego meczu z Serbią.

Leszek Krowicki, trener reprezentacji Polski, był niepocieszony, że do awansu zabrakło tak niewiele. – Walczyliśmy do końca i za to należą się dziewczynom wielkie pochwały. W pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy sporej liczby dogodnych sytuacji, które sobie wypracowaliśmy. Generalnie graliśmy dobrze w obronie, przy olbrzymim wkładzie bramkarki Adrianny Płaczek



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się