Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Skończyć z tradycją karpia w wannie

Dodano: 22/12/2018 - numer 2211 - 22.12.2018
fot. Pixabay/d
fot. Pixabay/d
Coraz więcej sklepów rezygnuje ze sprzedaży żywych karpi. Dyskusja o tym, czy kupować żywego, czy martwego karpia, weszła już na stałe do przedświątecznej tradycji. W tym roku opinią publiczną wstrząsnęła gilotyna z Krotoszyna, którą sprzedawca obcinał rybom głowy, nie zadając sobie trudu ogłuszania ich przed śmiercią. Tymczasem nie ma żadnego sensownego argumentu za utrzymywaniem tej tradycji. Teoretycznie karp, gatunek obcy dla rodzimej fauny, pojawił się na terenach Polski w XII w. Początkowo ich hodowlą zajmowali się cystersi. W średniowieczu zapotrzebowanie na ryby było bardzo duże ze względu na liczbę dni postnych. W tamtym okresie posty potrafiły zająć nawet połowę roku. Karp był i nadal jest łatwy w hodowli i mógł zaspokajać zapotrzebowanie na ryby. Do czasów II wojny światowej
     

29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze