Jak Wałęsa odwiedzał „szkołę szpiegów” w Kiejkutach

numer 2224 - 10.01.2019Polska



MEDIA W magazynie Doroty Kani „Koniec systemu” (Telewizja Republika) wyemitowano we wtorek unikatowe nagranie z 1992 r., na którym widać wizytę Lecha Wałęsy w tajnym ośrodku szkoleniowym PRL-owskiego Departamentu I MSW, a później Agencji Wywiadu w Kiejkutach Starych, tzw. szkole szpiegów PRL. Film „Tajne specjalnego znaczenia”, będący w zasobach IPN, został zrealizowany przez redakcję wojskową TVP i kancelarię prezydenta RP.

Materiał opisuje wizytę Lecha Wałęsy w ośrodku kształcenia kadr wywiadowczych w Kiejkutach Starych we wrześniu 1992 r. „Nie było prostej drogi dojścia do III Rzeczypospolitej. Wszyscy najwięksi bohaterowie, czym więksi, naprawdę mieli skomplikowany żywot. Dlatego zastanawianie się nad tym, rozliczania są niezbędne, jeśli chodzi o fakty historycznie, ale przede wszystkim wyzwanie, wyzwanie: powstaje III Rzeczpospolita, nie ma odwrotu. Pytanie jest, jaka ona będzie? ” – mówił wtedy Wałęsa.

Film skomentował w Telewizji Republika prof. Sławomir Cenckiewicz, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego, zastępca przewodniczącego kolegium IPN. – To jest bardzo charakterystyczna cecha Wałęsy. (...) On bardzo często w taki czy inny sposób powraca do swojej osobistej sprawy związanej z przeszłością agenturalną. Tu jest oczywiście taki kontekst, wrzesień 1992 r. to taki czas, kiedy Wałęsa jest już po lekturze pierwszej części dokumentów na swój temat, które stały się podstawą wykonania uchwały Sejmu z maja 1992 r. przez ministra Antoniego Macierewicza. Czyli oglądał po prostu zachowane materiały na temat swojej agenturalnej działalności jako TW ps. Bolek – skomentował.

– Muszą państwo zrozumieć, że podstawowy problem Wałęsy to nie jest to, że my znajdziemy jakiś nowy materiał o nim i będziemy go na różne sposoby analizowali. Podstawowy problem tkwi w jego w głowie i to zresztą komuniści od jakiegoś momentu po roku 80. świetnie wykorzystywali oraz rozumieli. Niemożność wyparcia się współpracy agenturalnej z lat 70., niemożność przyznania się do tego, strach z tym związany, że to może ujrzeć światło dzienne. Wałęsa ma takie przekonanie, że ci ludzie, którzy pracowali w służbach – zresztą to jest daleko idące demonizowanie wszystkich, którzy w nich pracowali – to wszechwiedzący, wszystkomogący fachowcy. Te wszystkie słowa, których tutaj używam, to jest arsenał wyrazów, których używa do dzisiaj Lech Wałęsa – mówił prof. Cenckiewicz



zawartość zablokowana

Autor: as


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się