Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dzik a pluralizm

Dodano: 14/01/2019 - numer 2227 - 14.01.2019
Sprawa odstrzału dzików zelektryzowała Polaków. Akurat tej zimy trwa dyskusja o życiu i śmierci tej zwierzyny. Tymczasem w zeszłym roku, pięć, osiem lat temu także trwał odstrzał dzików. Za rządów PO-PSL zastrzelono jednej zimy ponad 240 tys. osobników. Gdy w 2015 r. ówczesny minister rolnictwa Marek Sawicki zapowiadał depopulację dzików w województwie podlaskim – czego domagali się rolnicy – celebryci czy dziennikarze ani nie ronili łez (jak Kinga Rusin), ani nie śpiewali piosenek w obronie dzików (jak nieoceniona Kasia Nosowska), obrońcy konstytucji nie organizowali protestów. Czemu? Czy tamte zastrzelone dziki były gorsze? Skąd ta lodowata obojętność na całe pokolenia dziczych rodzin? Otóż – przyjmę najłagodniejszą wersję – z braku poinformowania. Obecnie protestujący nie wiedzieli, że trwa taki masowy odstrzał, a ci, którzy wiedzieli, nie wiedzieli, że to nie jest OK. Teraz wiedzą i protestują. W ten sposób dziki dzik pokazał wielkomiejskim lemingom różnicę między ograniczaniem wolności słowa i prawa do informacji w czasie rządów PO-PSL a sytuacją obecną – gdy pluralizm w mediach i zasięg informowania społeczeństwa jest nieskrępowany.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze