Paweł Adamowicz nie żyje

GDAŃSK TRAGICZNY FINAŁ ATAKU NOŻOWNIKA NA PREZYDENTA MIASTA

Prezydent Gdańska zmarł wczoraj po południu w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym. Został tam przewieziony po reanimacji w wyniku ataku nożownika podczas plenerowego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Był prezydentem Gdańska od 1998 r., miał 53 lata. Zespołowi Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego nie udało się uratować Pawła Adamowicza. – Staraliśmy się podtrzymać czynności życiowe, by żona Pawła Adamowicza mogła się z nim pożegnać – mówił Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. leczniczych UCK, podczas konferencji przed szpitalem wczoraj chwilę przed godz. 15. – To się nie udało. Serce stanęło. Informację podaliśmy po konsultacji z rodziną – informował poruszony. Prezydent Gdańska trafił tam po tragicznym zakończeniu iluminacji z okazji finału WOŚP. W
     

27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze