Jak mogło do tego dojść?

Morderca prezydenta Gdańska wtargnął na scenę podczas finału WOŚP, posługując się akredytacją prasową. Ochrona nie reagowała przez blisko minutę, a napastnika obezwładnił w końcu pracownik techniczny sceny. Nożownik właśnie wyszedł z więzienia po 5,5-rocznym wyroku za cztery napady na instytucje finansowe. Z regionu, całego kraju i ze świata od niedzieli płynęły słowa wsparcia, a teraz – kondolencje od polityków niezależnie od reprezentowanej opcji. Trwa śledztwo, prok. Grażyna Wawryniuk z prokuratury okręgowej poinformowała o zmianie kwalifikacji zarzutu postawionego napastnikowi z usiłowania zabójstwa na zabójstwo. 27-letni mężczyzna, który zadał prezydentowi Gdańska trzy ciosy, uszkadzając mięsień sercowy, przeponę i narządy jamy brzusznej
     

22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze