Tak minął miesiąc w Azji

DALEKI WSCHÓD \ Japonia, Chiny, Korea Północna

numer 2235 - 23.01.2019Publicystyka

Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, lecz są ważne.

Na apel Waszyngtonu skierowany do swoich sojuszników, by ograniczyć korzystanie ze sprzętu i technologii chińskiej firmy Huawei ze względu na zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, pozytywnie odpowiedziały m.in. Australia, Nowa Zelandia i Wielka Brytania. 10 grudnia zeszłego roku także Japonia postanowiła wykluczyć Huawei oraz innego giganta telekomunikacyjnego z ChRL – ZTE – z realizacji zamówień publicznych. Rzecznik japońskiego rządu Yoshihide Suga poinformował, że nowe przepisy nie są wymierzone w żadne konkretne firmy. Jednak agencja Kyodo podaje, że w praktyce uniemożliwią one realizację zamówień publicznych właśnie dwóm największym chińskim producentom sprzętu telekomunikacyjnego, tj. Huawei i ZTE. „To niezwykle istotne, by nie zaopatrywać się w sprzęt, w który wbudowane są złośliwe funkcje, w tym umożliwiające kradzież czy niszczenie informacji” – powiedział Suga na konferencji prasowej dotyczącej nowych regulacji, które mają wejść w życie w kwietniu przyszłego roku.

Firma Huawei została założona w 1987 r. przez Rena Zhengfeia, byłego oficera i inżyniera Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, który jednak nie miał wystarczającego kapitału na uruchomienie tak dużego biznesowego przedsięwzięcia. Zdaniem ekspertów Komunistyczna Partia Chin wpompowała miliardy dolarów w Huawei, a chińska agencja szpiegowska ma swoją siedzibę w głównym biurze firmy.

W lutym 2018 r. na przesłuchaniu przed komisją wywiadu Senatu USA szefowie amerykańskich tajnych służb stwierdzili, że amerykańscy obywatele ze względów bezpieczeństwa nie powinni używać produktów Huawei i ZTE. Według szefa FBI Chrisa Wraya „władze są głęboko zaniepokojone ryzykiem, jakim jest udostępnienie firmom współpracującym z zagranicznymi rządami dostępu do naszej infrastruktury teleinformatycznej. Miałyby one wtedy możliwość modyfikowania lub kradzieży informacji oraz prowadzenia operacji szpiegowskich”. Eksperci uważają, że Huawei jest całkowicie kontrolowane przez komunistyczne władze ChRL.

Tajwan–Chiny–USA

Na konferencji odbywającej się 10 i 11 grudnia w Pekinie na temat relacji USA–Chiny i sytuacji na Morzu Południowochińskim zorganizowanej przez rząd i armię ChRL pułkownik chińskich sił powietrznych Dai Xu wezwał rząd Państwa Środka do przyjęcia bardziej agresywnego stanowiska w kwestii dochodzenia swoich roszczeń. „Jeśli amerykański okręt wojenny ponownie wtargnie na chińskie wody, proponuję wysłać dwa okręty wojenne: jeden, aby go zatrzymać, drugi, by go staranował” – stwierdził chiński oficer. Zasugerował też, że w przypadku „kolejnych amerykańskich prowokacji” na Morzu Południowochińskim, Pekin powinien dokonać aneksji Tajwanu. Wojskowy apelował, by armia ChRL była „gotowa do przejęcia wyspy”.

W ostatnich miesiącach rośnie napięcie w regionie Morza Południowochińskiego. 28 listopada okręty amerykańskiej Marynarki Wojennej po raz trzeci w zeszłym roku przepłynęły Cieśniną Tajwańską, oddzielającą Tajwan od Chin kontynentalnych.

„Tranzyt okrętów przez Cieśninę Tajwańską ukazuje oddanie USA sprawie wolnego i otwartego Indo-Pacyfiku. […] Amerykańska marynarka będzie w dalszym ciągu żeglować i działać wszędzie, gdzie zezwala na to prawo międzynarodowe” – stwierdza komunikat floty USA na Pacyfiku. Dodano, że w operacji uczestniczyły niszczyciel USS „Stockdale” oraz okręt zaopatrzeniowy „Pecos”.

Ministerstwo Obrony Tajwanu określiło operację jako normalny tranzyt przez wody międzynarodowe i zaznaczyło, że wojska tajwańskie monitorowały rejs amerykańskich jednostek.

Komunistyczne władze ChRL uważają rządzony demokratycznie Tajwan za zbuntowaną prowincję i nigdy nie wykluczyły możliwości użycia siły, by przejąć nad nim kontrolę.

Pekin stoi także na stanowisku, że wody Morza Południowochińskiego od zawsze należały do chińskiej strefy wpływów. Władze komunistyczne powołują się na źródła historyczne i dane archeologiczne mówiące o tym, że już przed naszą erą rybacy chińscy dokonywali połowów w tym regionie. W 2015 r



zawartość zablokowana

Autor: Hanna Shen


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama