Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wylogować się do życia

Dodano: 23/01/2019 - numer 2235 - 23.01.2019
Śmierć Pawła Adamowicza odbiła się szerokim echem na Twitterze. To medium społecznościowe po raz kolejny pokazało dwa oblicza. Z jednej strony było fantastycznym źródłem informacji – nagrania z gdańskiej tragedii, wszelkie dane o Stefanie W. najpierw spływały na Twitter. Drugie oblicze jest już mniej pożyteczne: to nieustanna nawalanka, drwiny i pogarda w obliczu majestatu śmierci. Jeśli kogoś naprawdę interesuje ogromny podział w polskim społeczeństwie, powinien zajrzeć na Twittera choćby na dwa dni. Ktoś powie: nie jest to reprezentatywne źródło. Kiedyś Facebook też gromadził niewielkie grupki internetowych maniaków, a obecnie trudno spotkać osobę zainteresowaną polskim życiem publicznym, która nie byłaby tam zalogowana. Jak powstrzymać nawałnicę wyzwisk w sieci? Jedyna recepta, która
     

77%
pozostało do przeczytania: 23%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze