Bliskowschodni sojusz cara z sułtanem

numer 2237 - 25.01.2019Świat

MOSKWA Po decyzji Waszyngtonu o wycofaniu oddziałów US Army z Syrii Rosja chce przejąć główną rolę w rozdawaniu politycznych kart na Bliskim Wschodzie. By tego dokonać, musi zacieśnić współpracę z pozostałymi graczami w regionie. Dlatego też na specjalne życzenie rosyjskich władz do Moskwy przybył turecki przywódca Recep Tayyip Erdoğan.

Jak wynika z komunikatów podawanych przez Pentagon, proces wycofywania sił armii amerykańskiej z Syrii rozpoczął się 11 stycznia. Kilka dni później w mieście Manbidż na północy kraju doszło do zamachu terrorystycznego, w którym czterech żołnierzy US Army zginęło, kolejnych trzech zaś zostało ciężko rannych. We wtorek stacja CNN podała, że władze USA wysłały do Syrii dodatkowe oddziały, by zabezpieczyły i przyspieszyły proces wycofywania amerykańskch wojsk z tego kraju.

To właśnie przyszłość Syrii, już bez militarnej obecności USA, była tematem przewodnim kilkugodzinnych rozmów prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana z Władimirem Putinem, do których doszło w środę w Moskwie. W interesie Rosji jest to, aby obszary, z których wycofają się Amerykanie, a także granica syryjsko-turecka znalazły się pod kontrolą syryjskich sił rządowych, wspieranych przez Kreml



zawartość zablokowana

Autor: kw


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





















-->