Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Prestiżowa porażka niemiecko-szwajcarskiego koncernu

Dodano: 04/02/2019 - numer 2245 - 04.02.2019
PROCES \ Niemiecko-szwajcarski wydawca dziennika „Fakt” i portalu Fakt24.pl poniósł prestiżową porażkę w sporze sądowym o ochronę dóbr osobistych wytoczoną mu przez polityka PiS Jerzego Szmita. Ringier Axel Springer Polska musi nie tylko przeprosić polityka, ale też wpłacić 50 tys. zł na cel społeczny, a jest nim renowacja pałacu w Jaszunach, oraz zwrócić Szmitowi ponad 8 tys. zł kosztów procesu.
Pod koniec września 2017 r. dziennik „Fakt Gazeta Codzienna” oraz portal internetowy Fakt24.pl opublikowały artykuł pt. „Wiceminister pod lupą CBA”, na temat powodów rezygnacji Jerzego Szmita ze stanowiska wiceministra infrastruktury i budownictwa. Polityk podał się do dymisji we wrześniu 2017 r. Kwestionowano to, że decyzja ta została przez niego podjęta z przyczyn osobistych. W tekście pojawiły się pośrednie zarzuty korupcyjne oraz sugestie, jakoby CBA prowadziło czynności kontrolne w stosunku do byłego już wiceministra. – Sugerowano, że rezygnacja miała wynikać z tego, że moją osobą interesowało się CBA w związku z kontrolą budowy lotniska Olsztyn-Szymany – powiedział „Codziennej” Jerzy Szmit.
Polityk skierował sprawę do sądu przeciwko spółce Ringier Axel Springer Polska o naruszenie dóbr osobistych. W trakcie procesu strona pozwana nie potrafiła udowodnić zarzutów. – Sąd pytał dziennikarzy „Faktu”, jakie mają dowody, i nie byli w stanie ich podać ani w żaden sposób uwiarygodnić tego, co napisali – mówi nam były wiceminister. Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał pozew Jerzego Szmita i zgodnie z zapadłym 24 stycznia br. wyrokiem wydawca obu tytułów ma opublikować przeprosiny w wydaniu papierowym dziennika oraz na portalu internetowym. Ponadto sąd nakazał zaniechanie dalszych naruszeń dóbr osobistych Szmita oraz zasądził kwotę 50 tys. zł na wskazany przez niego cel społeczny. Pełnomocnik byłego wiceministra, radca prawny Lech Obara, uważa, że wyrok należy traktować jako początek skutecznej walki z fake-newsami. – W artykule „Faktu” nie podano żadnych dowodów na poparcie kłamliwych twierdzeń na temat p. Jerzego Szmita, a pamiętajmy, że kontrole CBA czy podejrzenia korupcyjne stanowią najcięższy zarzut w stosunku do polityka. Wydawca „Faktu” nie udowodnił prawdziwości swoich tez na żadnym etapie procesu. Wydawanie gazety o tak dużym nakładzie związane jest z ogromną odpowiedzialnością, wobec czego zasądzona kwota jest całkowicie adekwatna do naruszenia – mówi nam prawnik. Jerzy Szmit zdecydował o przekazaniu kwoty 50 tys. zł na renowację zabytkowego pałacu w Jaszunach na Litwie.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze