Były prezydent w opałach

Numer 250 - 05.07.2012Świat

Francja Funkcjonariusze paryskiej Brygady Finansowej przeszukali dom i biura byłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego, w ramach śledztwa ws. nielegalnego finansowania jego kampanii prezydenckiej w 2007 r. Adwokat Sarkozy’ego twierdzi, że rewizje były niepotrzebne.
Policjanci starannie przeszukali we wtorek wieczorem, na zlecenie sędziego śledczego z Bordeaux Jeana-Michela Gentile’a willę Sarkozy’ego i jego małżonki Carli Bruni-Sarkozy w 16. Dzielnicy Paryża, jego biuro przy ul. Miromesnil oraz kancelarię adwokacką, w której ma udziały, w 17. Dzielnicy francuskiej stolicy. Były prezydent nie był obecny podczas rewizji, bo przebywa z rodziną w Kanadzie.
Czego szukali śledczy? Dowodów na to, że Sarkozy w trakcie swojej kampanii prezydenckiej w 2007 r. spotykał się z założycielką koncernu L’Oreal, 87-letnią miliarderką Liliane Bettencourt. Śledczy podejrzewają, że jedna z najbogatszych kobiet Europy w sposób nielegalny finansowała kampanię Sarkozy’ego w zamian za równie nielegalne ulgi podatkowe. W sumie „Sarko” miał otrzymać od Bettencourt 400 tys. euro. W gotówce. To sprzeczne z prawem, osobom prywatnym bowiem wolno wspierać partie polityczne tylko małymi kwotami, do 7,5 tys. euro rocznie.
Prokuratura postawiła już w związku z tym zarzuty 11 osobom, m.in



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama