Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Św. Walenty po kurpiowsku

Dodano: 14/02/2019 - numer 2254 - 14.02.2019
W Polsce od połowy lat 90. XX wieku św. Walenty na dobre wszedł w rolę patrona zakochanych. Jest niemal synonimem anglosaskiego święta – walentynek. Niewielu wie, że na Kurpiach jeszcze w pierwszej połowie XX w. w dniu św. Walentego odbywały się uroczystości wotywne w intencji chorych. Zamiast czerwonych serduszek i ozdobnych kartek z anonimowym wyznaniem miłosnym – woskowe krążki, kulki, serca, nogi i ręce, ale też odlewy przedstawiające żywy inwentarz. Te ofiary przynosili do kościoła wierni w dniu św. Walentego jeszcze kilkadziesiąt lat temu. W Europie walentynki mają kilkusetletnią tradycję, ściśle podporządkowaną romantycznemu motywowi. Do Polski dotarły jako komercyjna kalka święta, będącego wyrazem sympatii i miłości do naszych najbliższych. Walentynki szybko zyskały przychylność
     

26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze