Szedł drogą niepodległości

Mateusz Morawiecki, premier RP:

numer 2257 - 18.02.2019Polska

Od najwcześniejszych lat w moim domu rodzinnym było jedno słowo, które wypowiadane było z ogromną świętością i pietyzmem. Tym słowem była niepodległość. I kiedy w nielegalnych gazetkach przeczytałem o Polskim Porozumieniu Niepodległościowym i o tym, że jednym z założycieli był Jan Olszewski, to dla mnie Jan Olszewski stał się uosobieniem niepodległości. Walki o tę największą dla Polski i Polaków wartość. I Pan Premier Olszewski później przez całe życie świadczył o tym, że pełna niepodległość jest możliwa i warto o nią walczyć. Należał do tej linii polskiej inteligencji, która definiuje tę grupę społeczną przez dbałość o dobro wspólne. Do tej linii patriotów, do której należeli powstańcy listopadowi, powstańcy styczniowi, legioniści i powstańcy warszawscy. Tej tradycji był wierny do samego końca. Był i jest wspaniałym synem naszej historii. Wspaniałym synem Rzeczypospolitej. Ale jest też synem Europy. Wierzył w Europę. Jako jeden z pierwszych w ramach działalności niepodległościowej, jeszcze w mrocznych czasach komunizmu, zgłosił ten postulat, żeby Polska była członkiem EWG i później zabiegał o to w czasie, kiedy został premierem. Walczył przeciwko tym niecnym knowaniom tamtego czasu początku lat 90., które można streścić pod hasłem NATO-bis, EWG-bis albo uczynienie z sowieckich baz wojskowych eksterytorialnych enklaw. Walczył z tym, gdyż wiedział, że Polska, aby w pełni była niepodległa, musi pozbyć się demonów przeszłości



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się