Coś ważniejszego od pojednania

Dodano: 23/02/2019 - numer 2262 - 23.02.2019
Ciągle jeszcze dominująca diagnoza obecnej społeczno-politycznej sytuacji naszego kraju brzmi: toczy się nie tylko zacięty spór polityczny, ale trwa groźna walka dwóch zwaśnionych plemion. W tej sytuacji nawoływanie do przebaczenia, pojednania i zgody wydaje się zasadne i godne pochwały. Łatwo jednak można zauważyć, że apele te wychodzą zasadniczo z jednej strony sporu. Rodzi się podejrzenie, że tymi nawoływaniami ich autorzy chcą coś ukryć. A dlaczego te wzniosłe apele nie spotykają się z żadnym odzewem? Sam mam kłopot, ponieważ nie wiem, z kim miałbym się jednać. Niestety, wezwania o pojednanie mają u swoich podstaw błędną diagnozę. Najważniejszy problem naszej ojczyzny polega bowiem obecnie przede wszystkim na tym, że formacja, która niemal bez przerwy sprawowała władzę przez dwadzieścia parę lat, nie potrafi lub nie chce zaakceptować zasad demokracji i im się podporządkować. I aby było weselej, nazywa siebie ugrupowaniami prodemokratycznymi. Kluczem do radykalnej zmiany na lepsze sytuacji w naszej ojczyźnie jest zatem uznanie wreszcie przez totalną opozycję zasad demokratycznych i przezwyciężanie – co jest arcytrudne! – przekonania, że stanowi się „lepszą rasę”.
 
 
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze