Człowiek z misją

KINO \ Długo wyczekiwany „Kurier” o Janie Nowaku-Jeziorańskim od dziś na dużym ekranie

numer 2278 - 15.03.2019Kultura

O tym filmie było głośno, jeszcze zanim padł pierwszy klaps na planie. Jan Nowak-Jeziorański to przecież postać nietuzinkowa, a misja, która została mu powierzona, to bezwzględnie temat na dobre kino akcji. Nie ma co porównywać do „Jamesa Bonda”, bo „Kurier” opowiada o wydarzeniach historycznych i nie ma tu miejsca na współczesne ekscesy. Film Pasikowskiego trzyma w napięciu, ma rewelacyjną obsadę i dobrze się go ogląda.

Kurier” Władysława Pasikowskiego ma w sobie coś z poprzedniej historycznej produkcji reżysera, czyli z „Jacka Stronga” o Ryszardzie Kuklińskim. Oba filmy łączy postać nieugiętego, inteligentnego bohatera, który staje przed trudnym wyborem niosącym ze sobą konsekwencje dla całego narodu. Pasikowski wie, jak zdobyć zainteresowanie widza i podkręcić napięcie, tak by ten oglądał obraz z ciekawością, choć zna zakończenie.

„Kurier” rozpoczyna się mocną drastyczną sceną (jakich zabrakło w filmach o Dywizjonie 303), kiedy Niemcy rozstrzeliwują mieszkańców Warszawy. Dalej akcja przenosi się do Londynu, gdzie poznajemy młodego Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Powierzono mu misję przekazania meldunku o konieczności zatrzymania wybuchu Powstania Warszawskiego. Droga do Polski nie jest łatwa, zwłaszcza że niemiecki wywiad wie, że kurier zmierza z jakimś rozkazem do dowódców AK



zawartość zablokowana

Autor: Anna Krajkowska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





















-->