Dziwne przeprosiny Broniarza

Sławomir Broniarz niby przeprosił za swoje słowa, ale tak naprawdę tylko tych, którzy poczuli się urażeni groźbami o przeniesieniu egzaminów szkolnych. Czyli nikogo, bo nie same słowa były skandaliczne, lecz ultimatum postawione rodzicom i dzieciom: albo rząd natychmiast da 1000 zł podwyżki i ani grosza mniej, albo martwcie się sami o testy i rekrutację na studia. Nauczycielom należą się wyższe pensje i społeczny szacunek. Pytanie, czy ktoś, kto kieruje związkiem od 25 lat, rzeczywiście spełnia swoje zadanie? Co jeśli rząd przeznaczy większe podwyżki niż 450 zł w ciągu trzech lat – ZNP nadal będzie nawoływał do strajku generalnego w newralgicznym dla uczniów czasie? Jak sobie poradzi w nowej sytuacji?  
     

96%
pozostało do przeczytania: 4%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze