Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Małe miasta chcą, by kolej wróciła

Dodano: 26/03/2019 - numer 2287 - 26.03.2019
Województwo dolnośląskie, które szczególnie aktywnie pracuje nad odtworzeniem tzw. drugorzędnych lokalnych linii kolejowych, jest dla Ministerstwa Infrastruktury poligonem doświadczalnym. – Zobaczymy, jak mu to wychodzi – skomentował wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel na jednym z posiedzeń sejmowej komisji infrastruktury.

Te doświadczenia będą bardzo istotne przy opracowywaniu zmian legislacyjnych służących podtrzymaniu degradacji lokalnych linii kolejowych. – Obserwujemy uważnie przetarg ogłoszony przez województwo na odcinek w Bielawie. Czekamy na końcowe wyniki. Jest to dla nas poligon, który pokaże, jak samorząd szczebla wojewódzkiego zamierza w tym zakresie postępować i jak mu to działanie wychodzi – stwierdził minister Bittel.
Trasa kolejowa z Dzierżoniowa do Bielawy została przejęta w grudniu przez województwo. Do przetargu na przeprowadzenie remontu zgłosiło się pięć firm. Pociągi mają wjechać na linię kolejową we wrześniu. Trasę zlikwidowano dla ruchu towarowego na początku lat 90., a dla ruchu turystycznego już w 1977 r.
Powstrzymanie degradacji tzw. linii drugorzędnych – lokalnych i bocznic kolejowych – jest w tej chwili priorytetowym zadaniem nie tylko dla Ministerstwa Infrastruktury, lecz także samorządów i organizacji działających na rzecz kolejnictwa. Odbudowa i modernizacja wymaga nakładów finansowych, ale przywrócenie dla ruchu towarowego i turystycznego ok. 3,5–6 tys. km linii oznaczałoby, że do transportu kolejowego zostałoby przyłączonych o 11 proc. więcej mieszkańców Polski (jeśli chodzi o powierzchnię, byłaby to ponad 1/5 kraju). Koncepcja ta jest spójna z realizowanymi już projektami, takimi jak Centralny Port Komunikacyjny oraz Kolej+.
Pomysł powołania specjalnego funduszu kolejowego został doceniony przez samorządy, organizacje kolejowe i resort infrastruktury, a także posłów. Finansowanie zatrzymałoby degradację techniczną drugorzędnych linii kolejowych, zapewniając np. dojazd do cennych przyrodniczo miejsc, takich jak Białowieski Park Narodowy (Hajnówka–Białowieża), na plaże Mierzei Wiślanej (Szymankowo–Nowy Dwór Gd.) czy też do Ciechocinka i Karpacza, które borykają się z problemem zbyt dużej liczby wjeżdżających samochodów.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze