Węzeł problemów Karwiny

Rozwiązanie komunikacyjne, które na razie przesunęło się na nieokreśloną przyszłość, to nie pierwsza propozycja dla Karwin, która po wyborach znika z planów miasta. Na początku miesiąca miasto wycofało się z budowy wiaduktu kilkaset metrów dalej. Tam jednak sami mieszkańcy nie chcieli być uszczęśliwiani na siłę. Chcieli tylko kładki pieszo-rowerowej. Obie inwestycje zapowiedziane przed wyborami na Karwinach nie pojawiły się tu przypadkowo. To właśnie do okręgu nr 5 (Wielki Kack, Mały Kack, Karwiny, Dąbrowa) trafiły „wędrujące” mandaty z peryferyjnych zaniedbanych dzielnic, w których ekipa Samorządności ma mniejsze poparcie. Przesunięto je z dzielnic peryferyjnych, niedoinwestowanych. Z okręgu tradycyjnie kandydował też wiceprezydent Michał Guć, popularny w mieście. Inwestycja mogła
     

29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze