Rodzice rozsądnie planują wydatki

BADANIE \ Skala problemów finansowych osób posiadających potomstwo jest porównywalna do tej, jaką mają osoby bezdzietne, ale to rodzice lepiej radzą sobie z planowaniem budżetu, rzadziej są rozrzutni i rzadziej mają problem z brakiem pracy. 80 proc. rodziców nie ma problemów z codziennymi płatnościami. Już tylko co piątej rodzinie, w której jest dziecko, brakuje pieniędzy na pokrycie bieżących zobowiązań.
Z badań Rejestru Dłużników Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor wynika, że problem z codziennymi płatnościami przynajmniej raz w miesiącu ma 21 proc. rodziców. Podobnie sytuacja wygląda w gospodarstwach domowych, w których dzieci nie ma (20 proc.), ale w domach bez dzieci częściej powodem braku pieniędzy na opłacenie bieżących rachunków jest rozrzutność, brak pracy, nieumiejętność planowania budżetu, a także nałogi czy zakupoholizm.
Osoby wychowujące dzieci natomiast częściej wymieniają obciążenie kredytami i pożyczkami oraz nadmierne wydatki wymuszone przez potomstwo. Blisko co trzeci rodzic nie ma problemów z opłaceniem bieżących wydatków. Prawie połowie trudno jest opłacić zobowiązania najwyżej raz na kilka miesięcy. Istnieje jednak spory odsetek osób, które częściej głowią się, jak „dotrwać do pierwszego”.
– Polskie rodziny starają się, by ich domowy budżet nie był zbytnio obciążany. Dlatego większość wykazuje się dyscypliną finansową i ogranicza wydatki. Jednak posiadanie dzieci jest związane z wydatkami, których trudno uniknąć, jak choćby inwestycja w większe mieszkanie i jego wyposażenie czy też wyjazdy – mówi ekspertka BIG InfoMonitor Halina Kochalska.
Wśród największych wyzwań dla rodzin z dziećmi znalazł się zakup mieszkania lub samochodu (po 31 proc.) oraz wyposażenie domu w niezbędny sprzęt RTV i AGD (26 proc.). Również wyjazdy wakacyjne to dla jednej piątej respondentów obciążenie wykraczające poza budżet. Kolejnymi dużymi wydatkami są urządzenia elektroniczne i sprzęt komputerowy. Wydatki z tych kategorii zakupów są związane z potrzebami potomstwa i pokazują wysiłek, jaki czynią polskie rodziny.
Jedynie ułamek rodziców natomiast przeznacza w swojej ocenie zbyt duże kwoty na edukację i zajęcia dodatkowe dla dzieci. – Można to interpretować na dwa sposoby. Albo program 500+ służy właśnie temu, by pokryć te zobowiązania i rodzice nie muszą wygospodarowywać dodatkowych pieniędzy, albo w zbyt małym stopniu przywiązują oni wagę do rozwoju swoich pociech ze względu na wydatki w innych obszarach – wyjaśnia Kochalska.
 
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze