PGE Skra godnie pożegnała się z kibicami

numer 2307 - 18.04.2019

Bełchatowscy siatkarze przedłużyli swoją walkę o piąte miejsce na koniec sezonu PlusLigi. Co prawda w pierwszym meczu w Radomiu ulegli zespołowi Cerrad Czarni Radom, ale na swoim terenie zwyciężyli po tie-breaku.

Drużyna prowadzona przez trenera Roberta Piazzę przegrała w Radomiu 2:3 (21:25, 25:23, 25:21, 24:26, 14:16). O tym, który zespół po zakończeniu sezonu uplasuje się na wyższej lokacie, zadecyduje trzecie spotkanie, bo w hali Energia bełchatowianie wygrali 3:2 (23:25, 25:22, 25:17, 27:29, 15:13). – To były mecze podobne do siebie, ale to my wyszliśmy z nich zwycięsko – ocenia Kacper Piechocki. – Nie myślałem, że kiedyś to powiem, ale cieszę się, że wrócimy do sali w Radomiu, bo zagramy jeszcze jedno spotkanie. Zrobimy wszystko, żeby zdobyć dla naszego klubu jak najwyższe miejsce. Nie deklaruję, że wygramy, ale mogę obiecać, że damy z siebie maksimum i zrobimy wszystko, żeby zwyciężyć Nie jest to szczyt marzeń, bo przed sezonem cele były inne. Sami sobie to jednak zgotowaliśmy, więc teraz musimy to zjeść. Do trzeciego meczu przygotujemy się najlepiej, jak się da – dodaje libero PGE Skry.

Karol Kłos podkreśla, że jego drużynie zależało na tym, by godnie pożegnać się z kibicami we własnej hali. – Taki był nasz cel. Fani przychodzili na mecze i wspierali nas przez cały sezon



zawartość zablokowana

Autor: Daniel Mroczek


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama