Nieważny styl, liczy się zwycięstwo

Do Tarnobrzegu jedziemy po pierwsze zwycięstwo od siedmiu kolejek. Styl nie będzie ważny, liczą się tylko trzy punkty – zapowiada Jacek Paszulewicz przed meczem Widzewa Łódź z Siarką. W ostatniej serii meczów 2. ligi widzewiacy zaliczyli siódmy remis z rzędu – przed własną publicznością podzielili się punktami z Pogonią Siedlce (1:1). – Straciliśmy prowadzenie po bramce z rzutu karnego i faulu Kōhei Katō. Po analizie tego spotkania wiemy, że to nie Japończyk, ale inny zawodnik powinien interweniować w tamtej sytuacji. Katō nie działał w swojej strefie. Całą interwencję nazwałbym niefortunną – wyjaśnia Jacek Paszulewicz, trener Widzewa. Szkoleniowiec beniaminka miał sześć dni na przygotowanie zespołu do kolejnego maratonu meczów. W Wielką Sobotę łodzianie zmierzą się na wyjeździe z Siarką
     

23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze