Jak trwoga, to do Boga? I bardzo dobrze!

WYWIAD \ Z ks. MARKIEM CHRZANOWSKIM rozmawia MAGDALENA FIJOŁEK

Przylgnięcie do Boga, szczególnie w sytuacji po ludzku nie do uniesienia, jak nieuleczalna choroba czy śmierć najbliższej osoby, daje pewność, że nie jest się w tej sytuacji samemu, że Bóg o tym wszystkim wie, że pochyla się z troską i zapewnia, że zawsze będzie obok – mówi ks. Marek Chrzanowski, orionista, poeta, rekolekcjonista. Nakładem Wydawnictwa Bernardinum właśnie ukazała się książka „Przeżyć, by żyć”, w której ks. Marek opowiada o swoim życiu. W naszym chrześcijańskim życiu często jest tak, że dopiero trudne doświadczenia, np. poważna choroba, uświadamiają nam potrzebę przylgnięcia do Pana Boga. Dlaczego tak jest? Czy nie da się łatwiej? Pewnie da się łatwiej, tylko człowiek tak często chce polegać tylko na sobie. Nie bez przyczyny znane jest powiedzenie: „Jak trwoga, to do Boga
     

23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze