​Widzew przypomniał sobie, jak wygrywać

Po dziesięciu remisach z rzędu piłkarze Widzewa Łódź zainkasowali komplet punktów i wrócili na miejsce gwarantujące awans do I ligi. Czy to oczekiwany przełom łódzkiej drużyny? Remis w Częstochowie z tamtejszym Rakowem spowodował, że Widzew wypadł poza czołową trójkę i pokrzyżował swoją ścieżkę awansu do wyższej klasy rozgrywkowej. Za niezadowalające wyniki sportowe piłkarze otrzymali karę finansową, a sześciu graczy zostało oddelegowanych do drużyny rezerw. Przebudzenie łódzkiej drużyny nastąpiło w sobotę. Podopieczni trenera Jacka Paszulewicza pokonali przy własnej publiczności zespół Ruchu Chorzów 3:0. – Długo czekałem na moment, w którym na naszych twarzach zagości trochę uśmiechu. To było niezwykle cenne zwycięstwo – mówił szkoleniowiec Widzewa na pomeczowej konferencji prasowej
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl