Angielski renesans

LIGA MISTRZÓW \ W finale zagrają Liverpool i Tottenham

numer 2323 - 10.05.2019Sport

Wszyscy stawiali na finał Barcelona–Ajax, ale piłka nie znosi przewidywalnych scenariuszy. Po tym jak w rewelacyjnym stylu Liverpool odrobił straty w spotkaniu z Katalończykami, w środowy wieczór niemożliwego dokonał Tottenham, odrabiając z nawiązką straty w dwumeczu z Holendrami.

Spurs dokonali niebywałej sztuki. W pierwszym spotkaniu zostali pokonani u siebie 0:1, a w rewanżu do przerwy przegrywali 0:2. Do tego grali bez swojej największej gwiazdy – Harry’ego Kane’a, który walczy z kontuzją. Bohaterem Tottenhamu został Lucas Moura, strzelec trzech goli, w tym tego najważniejszego, w przedostatniej minucie doliczonego czasu, dającego prowadzenie londyńczykom 3:2. – Bardzo trudno mi teraz cokolwiek powiedzieć. Dziękuję futbolowi, moim zawodnikom. Mam podopiecznych, którzy są bohaterami. A Lucas Moura jest superbohaterem! Druga połowa była niesamowita. Nie da się przeżywać tego typu emocji bez futbolu. Kiedy pracujesz i czujesz wsparcie kibiców, nie ma stresu, jest tylko przyjemność – powiedział po meczu szkoleniowiec Tottenhamu Mauricio Pochettino.

Pomnik dla Lucasa

Najbardziej spotkanie przeżył Lucas Moura. Dziennikarze po meczu pokazali mu fragment meczu, w którym strzelił gola, z brazylijskim komentarzem. Piłkarz zaczął płakać ze wzruszenia. –Oczywiście to najlepszy wieczór w mojej karierze. To coś niesamowitego. Piłka nożna jest wspaniała, przynosi właśnie takie momenty. Pierwszy gol wlał w nas nadzieję i dał motywację. Jestem dumny z moich kolegów. Futbol dostarcza nam emocji, których nie umiemy sobie nawet wyobrazić. Spójrzcie na mnie – to najlepsza chwila w mojej karierze, w moim życiu. Nie da się wyrazić słowami tego, co czuję – powiedział Moura.

– To był szalony mecz. Byliśmy w dołku, ale zdołaliśmy wygrać. Mieliśmy sporo szczęścia. Współczuję Ajaxowi, grał lepiej od nas w dwumeczu, ale to my stworzyliśmy więcej okazji. Przy ostatnim golu nie było już mowy o żadnej taktyce. Tylko serce plus Lucas Moura. Mam nadzieję, że zbudują mu w Anglii pomnik – dodał pomocnik Tottenhamu Christian Eriksen.

Temat od razu podchwyciły angielskie media. Tabloid „The Sun” pytał wprost strzelca trzech goli Lucasa Mourę: „Gdzie chciałbyś mieć swój pomnik?”. Gazeta opisała przebieg środowego meczu w Amsterdamie jako „epicki”, podkreślając, że drużyna Tottenhamu „doprowadziła do nieprawdopodobnie niewiarygodnego powrotu do gry” po tym, jak decydująca bramka padła w ostatniej minucie doliczonego czasu



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




















-->