​Miażdżące ustalenia ws. Amber Gold

To, co było wiadomo niemal od początku prac sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold, znalazło potwierdzenie w dokumentach. Małgorzata Wassermann, jej przewodnicząca, stwierdziła, że po trzech latach prac komisji śledczej nie ma żadnych wątpliwości, iż szef Amber Gold Marcin P. był tzw. słupem. Nie ma też żadnych wątpliwości, że Marcin P. nie wszedł w działalność lotniczą w sposób dobrowolny. Przewodnicząca oceniła także, że działania prokuratury i służb zaangażowanych w wyjaśnienie afery były skrajnie złe. Politycy koalicji PO-PSL, którzy wówczas byli u władzy i którzy mogli nie dopuścić do gigantycznych nadużyć, nie zrobili nic, by powstrzymać przestępcze działania. Nie dziwi zatem wystąpienie, a właściwie atak posła Krzysztofa Brejzy (PO), który broniąc swoich partyjnych kolegów,
     

67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze