Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Rosnące cła spowolnią gospodarkę

Dodano: 04/06/2019 - numer 2344 - 04.06.2019
ANALIZA \ Wojna handlowa między USA a Chinami może odbić się na światowej, europejskiej, a także polskiej gospodarce – ostrzegają eksperci DNB Bank. Ich zdaniem narastający konflikt przyspieszy decyzję wielu firm o przeniesieniu produkcji z Chin i opuszczeniu strefy konfliktu.
Napięta sytuacja na linii USA–Chiny budzi wiele wątpliwości co do przyszłości globalnej wymiany handlowej. Według ekspertów, decyzja amerykańskiej administracji o wpisaniu firmy Huawei na listę podmiotów, które mają ograniczony dostęp do amerykańskich technologii, w znaczący sposób odbije się na rozwoju chińskiego giganta.
Na skutek tych działań brytyjski producent chipów, firma ARM, ze względu na swoje powiązania z USA zawiesił współpracę z Huawei. W odpowiedzi Chiny mogą wstrzymać eksport do USA produktów z metali szlachetnych, wykorzystywanych do produkcji elektroniki. To kolejne etapy wojny handlowej, która do tej pory ograniczała się do nakładania ceł.
Decyzja USA o podwyższeniu ceł z 10 proc. do 25 proc. na część chińskich towarów niesie ze sobą duże konsekwencje. Analitycy Banku DNB wskazują, że cła w większym stopniu dotkną międzynarodowe koncerny niż chińskie firmy. Głównie technologiczne, ale ta zależność dotyczy także innych branż. Straty Państwa Środka mogą okazać się największe w przypadku wyrobów chemicznych.
Eksperci argumentują, że wiele firm i tak podjęłoby w przyszłości decyzje o przeniesieniu produkcji z Chin. Wpływ na nią ma wiele czynników, takich jak rosnący poziom płac, ceny ziemi i ochrona środowiska. Jednak zdaniem analityków DNB konflikt gospodarczy w wielu przypadkach przyspieszy decyzje o relokacji.
– Obecne relacje pomiędzy USA a Chinami to ciągłe przeciąganie liny. Z perspektywy inwestorów oznacza to niepewność, czyli wzrost ryzyka. W takiej sytuacji wiele firm rozważa opuszczenie strefy konfliktu. Jest to racjonalne, ponieważ o ile Chiny dają wiele możliwości inwestycyjnych, o tyle nie są jedynym miejscem, gdzie można się rozwijać – mówi Marcin Prusak, członek zarządu DNB Bank Polska.
Według Eurostatu w 2018 r. deficyt handlowy Unii Europejskiej w stosunku do Chin wyniósł 185 mld euro. Mimo tego deficytu relacje na linii UE–Chiny przebiegają bez zakłóceń. – Nie oznacza to jednak, że obie strony nie odczują narastającego egoizmu gospodarczego. Wymiana handlowa to dziś system naczyń połączonych. Otwarte pozostaje więc pytanie o przyszłość polskiej, europejskiej i globalnej ekonomii – podkreśla Marcin Prusak.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze