Wymiar sądowej (nie)sprawiedliwości

III RP \ Sprawa Mirosława Ciełuszeckiego

Fałszywy biegły, przez którego opinię człowiek trafił do aresztu. Znikające dowody w sprawie. Absurdalne zarzuty. Zniszczenie polskiej firmy. W tle interesy rosyjskich oligarchów. Sprawa Mirosława Ciełuszeckiego, przedsiębiorcy z Podlasia oskarżonego w kuriozalnym procesie, toczy się od prawie 20 lat. Przypomina ponury serial. Jest ciężkim oskarżeniem wobec III RP i wymiaru sprawiedliwości, którego dziś bronią przedstawiciele salonów totalnej opozycji. Sprawa toczy się do dziś. Od 2002 r.! Mirosław Ciełuszecki 13 czerwca ponownie stanie przed białostockim sądem. Tym razem w procesie apelacyjnym. Przedsiębiorca został już skazany w 2007 r., potem w procesie apelacyjnym wyrok uchylono. Na ponowne rozpatrzenie sprawy trzeba było czekać kilkanaście lat. Znów zapadł wyrok skazujący. I znów
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze