Wymiar sądowej (nie)sprawiedliwości

III RP \ Sprawa Mirosława Ciełuszeckiego

numer 2346 - 06.06.2019Społeczeństwo

Fałszywy biegły, przez którego opinię człowiek trafił do aresztu. Znikające dowody w sprawie. Absurdalne zarzuty. Zniszczenie polskiej firmy. W tle interesy rosyjskich oligarchów. Sprawa Mirosława Ciełuszeckiego, przedsiębiorcy z Podlasia oskarżonego w kuriozalnym procesie, toczy się od prawie 20 lat. Przypomina ponury serial. Jest ciężkim oskarżeniem wobec III RP i wymiaru sprawiedliwości, którego dziś bronią przedstawiciele salonów totalnej opozycji. Sprawa toczy się do dziś. Od 2002 r.!



Mirosław Ciełuszecki 13 czerwca ponownie stanie przed białostockim sądem. Tym razem w procesie apelacyjnym. Przedsiębiorca został już skazany w 2007 r., potem w procesie apelacyjnym wyrok uchylono. Na ponowne rozpatrzenie sprawy trzeba było czekać kilkanaście lat. Znów zapadł wyrok skazujący. I znów złożona została apelacja.

Sprawa toczy się od wielu lat. Zarzuty i zdarzenia podczas jej trwania gołym okiem wyglądają kuriozalnie. Stanowią też ciężkie oskarżenie wobec wymiaru sprawiedliwości III RP. Sprawę wielokrotnie opisywały media Strefy Wolnego Słowa. Warto ją przypomnieć.

Dziwne zarzuty

O sprawie Mirosława Ciełuszeckiego, przedsiębiorcy z Podlasia, media Strefy Wolnego Słowa piszą od lat. Przypomnijmy – firma Farm Agro Planta należąca do Ciełuszeckiego była jednym z liderów w branży chemicznej. Zajmowała się sprowadzaniem do Polski soli potasowej, która jest potrzebna do produkcji nawozów. Firma miała strategiczne znaczenie – stanowiła zagrożenie dla rosyjskich potentatów.

Doradcą spółki był Marek Karp, twórca Ośrodka Studiów Wschodnich, wybitny ekspert w sprawach Białorusi, Ukrainy, Rosji. W 2002 r. Ciełuszecki i Karp zostali oskarżeni w dziwnym procesie. Karpowi zarzucano fałszywe doradztwo. Ciełuszeckiemu – działanie na niekorzyść firmy. Twórca OSW w 2004 r. uległ wypadkowi, w następstwie którego zmarł. Okoliczności tej śmierci do dziś budzą kontrowersje.

W 2007 r. Ciełuszecki został skazany na cztery lata więzienia przez Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim. Wtedy sprawie przyjrzały się media. Tygodnik „Gazeta Polska” jako pierwszy ujawnił nieprawidłowości w trakcie procesu. Przede wszystkim rażącą niekompetencję biegłych. Jeden z nich stwierdził, że Elixir, system przelewów bankowych, kojarzył mu się z płynem.

Absurdalny akt oskarżenia

Dziennikarze tygodnika „Gazeta Polska” przyjrzeli się też meritum sprawy – samemu aktowi oskarżenia. Przedsiębiorca został oskarżony o działanie na niekorzyść własnej firmy. Tym działaniem miała być sprzedaż działek spółce za zawyżoną cenę. Ciełuszecki sprzedał je za 7 mln zł. Zdaniem jednego z biegłych działki były warte kilkadziesiąt tysięcy.

Problem w tym, że działki znajdowały się na granicy z Białorusią, przy terminalu przeładunkowym z torami kolejowymi



zawartość zablokowana

Autor: Antoni Zankowicz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się