Europejskie city na latynoskiej tierra

CHILE \ Santiago de Chile

Dopiero z bezpiecznej perspektywy wzgórza San Cristóbal miasto wygląda nieco spokojniej. Stąd już „nie ugryzie”. Już nie zaatakuje. Nawet iście manhattańska sylwetka najwyższego budynku na kontynencie Gran Torre Santiago sprawia wrażenie bardziej łagodnej. Można podziwiać. I to ma być ta słynna Ameryka Południowa?! – oburza się Paweł, gdy stoimy akurat na środku wielkiego skrzyżowania w oczekiwaniu na zielone światło dla pieszych. – To nie Ameryka Południowa, Paweł. To Chile – odpowiadam zupełnie szczerze. I tak naprawdę wcale nie dziwię się koledze. To jego pierwsza wizyta na latynoskim lądzie. Udało mi się go namówić na wspólną podróż. Miałem dość samotnej tułaczki. I o ile północne rewiry Chile miały w sobie coś z egzotyki, o tyle wizyta
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl