Wówczas zrobiono zaledwie krok

Rok 1989 \ Bez Ojca Świętego ostatnia dekada PRL mogłaby wyglądać inaczej

numer 2348 - 08.06.2019Sport

Początek czerwca zapisał się nie tylko falą upałów, lecz także falą uroczystości zorganizowanych z okazji 40. rocznicy pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski i 30. rocznicy kontraktowych wyborów do Sejmu i Senatu. Oba te wydarzenia mają znaczenie nie tylko historyczne, lecz wywarły wpływ także na naszą rzeczywistość.

W tym zestawieniu fundamentalna jest zwłaszcza pielgrzymka papieża, która obudziła polskie serca, a jej najbardziej trwałym efektem jest Solidarność, która zrodziła się rok później. To wokół niej gromadzili się wówczas ludzie chcący zmienić Polskę. Rozpoczęli długi marsz. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że w jakimś sensie trwa on po dziś dzień.

Żmudny proces przemian ustrojowych

Rok 1989 i wybory kontraktowe były początkiem drogi. Dzisiaj z perspektywy historycznej o wiele ostrzej widzimy ówczesne wydarzenia, niż spoglądali na nie ludzie im współcześni. Panowały raczej powszechny entuzjazm i przekonanie, że wreszcie coś drgnęło, że uda się zbudować w Polsce system demokratyczny. Głosy krytyki, reprezentowane głównie przez ugrupowania opozycyjne wobec części Solidarności skupionej wokół Lecha Wałęsy, z trudem przedzierały się do Polaków ze swoim sprzeciwem dotyczącym paktowania z czerwonymi. Działali wówczas głównie poprzez manifestacje uliczne i kolportaż wciąż podziemnej prasy. Nie zdobyli wielu zwolenników swoich poglądów. Wydaje się, że ludzie po prostu chcieli jakichkolwiek zmian szarej i nędznej rzeczywistości.

Dzisiaj z perspektywy czasu o wiele więcej wiemy na temat ówczesnej sytuacji i rozgrywek w gronie rozdających wówczas karty. Stąd możemy wyostrzyć własną opinię na „sukces” 1989 r. Wówczas zrobiony został zaledwie krok, nie było przełomu. Rozpoczął się żmudny proces przemian ustrojowych, który w niektórych kwestiach trwa zresztą do dziś.

Nie byłoby roku 1989 bez trzeciej pielgrzymki papieża

Warto też pamiętać o nici, która łączy wydarzenia z 1979 i 1989 r. Jest nią przede wszystkim Jan Paweł II. W większości dyskusji, która przetoczyła się w ubiegłym tygodniu przez różne sympozja, konferencje naukowe i publikatory, zabrakło mi podkreślenia tego, że bez Ojca Świętego i jego zaangażowania ostatnia dekada PRL i jej finisz mogłaby niestety wyglądać inaczej. Nie byłoby roku 1989, gdyby nie trzecia pielgrzymka Jana Pawła II. Impuls, jaki dał ludziom Solidarności podczas kazania na mszy św. odprawionej na gdańskiej Zaspie, spowodował, że rok później w Nowej Hucie i Gdańsku wybuchły strajki organizowane głównie przez młodzież. Było to w maju i sierpniu 1988 r. O tym trzeba pamiętać. Ich efektem było m.in. podjęcie rozmów komunistów ze stroną solidarnościową, a w dalszej perspektywie rozmowy przy Okrągłym Stole oraz głosowanie 4 czerwca 1989 r



zawartość zablokowana

Autor: Ks. Jarosław Wąsowicz SDB


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się