Szekspirowski eksperyment Zadary

numer 2352 - 13.06.2019Kultura

TEATR „Romeo i Julia” w warszawskim Teatrze Studio sprawia wrażenie delikatnej kpiny z klasycznego tekstu Wiliama Szekspira. Mimo że aktorzy robią, co mogą, by wciągnąć widza w tok akcji, wyraźnie wyczuwa się pewną sztuczność przedstawionych scen. Cóż, zamiana szesnastowiecznej Werony na współczesną Warszawę się nie powiodła.

Razi sztuczność dialogów i przedstawionych sytuacji. Aktorzy robią, co w ich mocy, by wykrzesać ducha zamierzchłej Werony, ale udaje im się to w bardzo ograniczonym zakresie. Nie za bardzo też wiadomo, jaki cel przyświecał twórcy scenariusza i reżyserowi przedstawienia Michałowi Zadarze. Zestawienie warszawskiego Powiśla i tekstu dramatu Szekspira w wielu miejscach sprawia wrażenie groteski i wystawienia na śmieszność oryginalnego tekstu, a także starych już zapewne i niedzisiejszych obyczajów oraz zachowań bohaterów dramatu. Publiczność jednak nie podejmuje tej gry, tak jakby była spragniona klasyki w dobrym tego słowa znaczeniu. Ten pewnego rodzaju eksperyment z tekstem, który stanowi filar teatralnego dramatu, wydaje się niezbyt udany



zawartość zablokowana

Autor: Jacek Szpakowski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




















-->